Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indyjskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indyjskie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 lipca 2019

Curry z soczewicą i szpinakiem




                                                                                                                 
Zebrało mnie coś na curry z soczewicy. Co prawda na początku myślałam o takim gęstszym, ze śmietaną bądź mleczkiem kokosowym, ale z racji wielu okazji wakacyjnych na popuszczenie pasa, przynajmniej w domu staram się przygotowywać bardziej dietetyczne dania. Mam nadzieję, że taka wersja curry przypadnie Wam do gustu - może wizualnie nie wygląda najpiękniej, ale jest naprawdę smaczne.

Składniki:


  • 180 g czerwonej soczewicy
  • 1 cebula
  • Kawałek imbiru (jakis 1-1,5 cm)
  • 1/2 niewielkiej czerwonej papryki
  • 2 pomidory
  • 200 g (u mnie mrożonego) szpinaku
  • 2-3 łyżeczki curry
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1-2 suszone papryczki pepperoncino (opcjonalnie)
  • Sól

Na suchej patelni podprażam przyprawy - curry i słodką paprykę, po chwili dodaję oliwę oraz starty imbir. Następnie dorzucam pokrojoną w drobną kostkę cebulę i paprykę - podsmażam ze 2-3 minutki i dorzucam suchą czerwoną soczewicę, dodaję ostre papryczki (dwie już robią mocną robotę). Po kolejnych 3-4 minutkach (pamiętam o mieszaniu całości) zalewam składniki wodą (niewiele ponad soczewicę), przykrywam i duszę ok. 10 min (sprawdzam w międzyczasie czy nie brakuje wody), po czym dodaję pokrojone pomidory i dalej duszę pod przykryciem. Po kolejnych 10 min dorzucam szpinak - ja miałam akurat mrożony pod ręką, ale myślę, że świeży będzie jeszcze lepszy. Po kolejnych 10 min soczewica i szpinak powinny być już gotowe - tuż przed tym dodaję soli do smaku.

Z podanych proporcji wychodzą 3 porcje po ok. 250 kcal. Można podać z ryżem czy chlebkiem naan, albo samo :) 


sobota, 17 maja 2014

Indyjski kurczak ze szpinakiem



Wzięłam do ręki książkę, którą dostałam dwa lata temu. Książka jest piękna i zawiera ogromną ilość ciekawych przepisów. A że dawno nie robiłam nic indyjskiego to ją wyciągnęłam. W pierwszej chwili miałam ochotę na curry z soczewicą i bakłażanem (o, nawet jest na zdjęciu we wspomnianym wcześniej wpisie!) - na pewno je zrobię niebawem, ale przez ostatnie 3 dni mieliśmy wege obiady i trochę mi się zachciało mięsa. Myślałam o połączeniu kurczaka z soczewicą, ale rzucił mi się w oczy przepis na kurczaka ze szpinakiem:



Niestety, musiałam go trochę zmodyfikować z oryginału, ze względu na brak pewnych składników w okolicy. Ale i tak uważam, że wyszło pysznie :)

Składniki:


  • 1 pierś z kurczaka
  • 1 cytryna (oryg. limonka lub tamaryndowiec)
  • Kurkuma
  • Kumin
  • Chilli w proszku
  • 1 suszone chilli
  • Sól
  • 1 spora cebula 
  • 3 ząbki czosnku
  • Świeży imbir
  • 200 g szpinaku (u mnie mrożone liście)
  • 1/2 puszki pomidorów
  • Olej, masło

Pierś pokroiłam na 6 części. Zamarynowałam w otartej skórce i soku z cytryny oraz soli - zostawiłam na 15 min.


Bardzo drobno posiekałam cebulkę i podsmażyłam na oleju na średnim ogniu. Kiedy już się zaczęła rumienić dodałam 2 ząbki posiekanego drobno czosnku (gdzieś mi się praska schowała) oraz ok. 2 cm startego świeżego imbiru. Do tego przyprawy: 1/2 łyżeczki kurkumy, tyle samo chilli i 1 łyżeczka kuminu. Wszystko smażyłam przez 2-3 min.


Na smażących się przyprawach położyłam kurczaka i obsmażyłam go z każdej strony. Dodałam 50 ml wody, przykryłam i dusiłam przez 10 min.

W międzyczasie zajęłam się szpinakiem. Podsmażyłam na oleju i maśle ząbek czosnku roztarty w moździerzu z suszoną papryczką i pół łyżeczki kuminu. Jeśli ktoś nie lubi dość ostrego jedzenia to proponuję nie dodawać suszonej papryczki, a chilli w proszku zredukować do połowy. Wyrzuciłam pół opakowania szpinaku w liściach. Kiedy się rozmroził, zostawiłam go jeszcze na 2 min i dodałam do kurczaka.


Kurczak ze szpinakiem dusił się razem jeszcze 3 min. Po tym czasie dodałam pomidory. Co prawda w przepisie nic na ten temat nie było, ale polecam je najpierw trochę przysmażyć ze szczyptą cukru. Po dodaniu pomidorów zostawiłam jeszcze danie na 2-3 min, a następnie podałam z brązowym ryżem, a do picia był rozwodniony kefir z miętą.




czwartek, 21 marca 2013

Biryani z kurczakiem




Jak większość pewnie już z Was wie, przez część studiów pracowałam jako kelnerka w restauracji indyjskiej. Dziś przyrządziłam danie, które jako pierwsze tam jadłam (nieco zmodyfikowane).
Pamiętam, że kiedy tam zaczęłam pracować nie byłam zbyt otwarta na różne kuchnie, zwłaszcza orientalne. Kiedy pierwszego dnia przeczytałam kartę dań...hm, można powiedzieć, że byłam przerażona. Na pierwszy obiad wybrałam chicken biryani - ryż z kurczakiem wydawał się być bardzo bezpieczny. Teraz, kiedy sobie przypominam moje początki w pracy, chce mi się śmiać. Jestem wielką fanką kuchni hinduskiej, często wracam do mojej pierwszej pracy w charakterze gościa, zaraziłam wiele osób miłością do ich dań.

Dlaczego dziś biryani z kurczakiem? Jak to zazwyczaj - od słowa do słowa - zgadałyśmy się podczas obiadu w kuchni z dziewczynami. Kinga miała ryż gotowany z kurkumą, ja coś skomentowałam, a Asia stwierdziła, że nie może się przekonać do kurkumy, pomimo że curry lubi. Więc postanowiłam ją przekonać. Przygotowałam nam prostą i pyszną potrawę na obiad. Trochę mi się sypnęło za dużo chilli (jakby to była nowość!), ale Asia  się zarzeka, że lubi ostre, więc mam nadzieję, że będzie OK!

Składniki:


  • 1 szklanka ryżu
  • 2 cebule
  • 1 czerwona papryka
  • 2 piersi z kurczaka
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 3-4 cm imbiru
  • Sól
  • Kurkuma
  • Słodka i ostra papryka
  • Suszone warzywka

Ryż gotuję ok. 14 min, tak by był lekko twardy. Po ugotowaniu przelewam kilkukrotnie zimną wodą, i odstawiam na sitku do całkowitego odcieknięcia. Dzięki temu ryż będzie sypki.

W międzyczasie przygotowuję kurczaka. Można go wcześniej zamarynować w jogurcie z czosnkiem imbirem i curry, ale nie miałam za bardzo czasu. Pokroiłam pierś na kilka części, posoliłam i usmażyłam (tak jak do tego makaronu). Odstawiam na trochę, aby nie stracił soku.

Cebulę pokroiłam super drobno, paprykę również w niewielką kostkę.

W większym garczku podgrzałam oliwę, wrzuciłam przeciśnięty czosnek i starty na drobnych oczkach imbir. Lekko przesmażyłam i dodałam cebulę, a po ok. 2 minutach paprykę. 

Również kurczaka pokroiłam w drobną kostkę i dodałam do smażących się warzyw. Dodałam przyprawy: łyżeczkę słodkiej papryki, łyżeczkę ostrej (już takie dość pikantne wyszło), łyżeczkę suszonych warzywek i 2 łyżeczki kurkumy. Przesmażyłam pół minuty razem i dodałam ryż. Dobrze wymieszałam, sprawdziłam czy nie potrzeba soli. Podsmażyłam jeszcze ze 3 min i gotowe.








wtorek, 22 stycznia 2013

Szpinak z serem żółtym



Zanim po raz pierwszy zrobiłam indyjski ser paneer zastępowałam go zwykłym serem żółtym. Dawno już nie jadłam szpinaku pod taką postacią i nawet ciężko mi powiedzieć co przywiodło mi jego wspomnienie. Chodził już za mną kilka dni aż w końcu dziś udało mi się go przygotować.

Składniki:

  • 1 paczka mrożonego szpinaku
  • 1 cebila
  • 4 ząbki czosnku
  • 3 cm imbiru
  • 1 łyżeczka suszonych warzywek
  • Sól, słodka papryka, pieprz cayenne, płatki chilli do smaku
  • 2 łyżeczki śmietany
  • 20 dkg twardego żółtego sera

 
Drobno pokrojoną cebulę podsmażam na oleju i dodaję szpinak. Kiedy już lekko się rozpuści dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek i starty świeży imbir. Dosypuję przyprawy - odrobinę soli, po łyżeczce suszonych warzywek i słodkiej papryki, pieprz cayenne i trochę płatków chilli. Oczywiście, szpinak można też zrobić łagodny, bez dodatku dwóch ostatnich przypraw. Podsmażam całość ok. 10 min, dodaję śmietanę. Na sam koniec dorzucam pokrojony w kostki żółty ser, mieszam i po ok. minucie wyłączam potrawę.

Podałam z brązowym ryżem.

wtorek, 25 września 2012

Curry z dyni



Korzystając z sezonu jesiennego postanowiłam zrobić curry z dyni. Dość ostre, aromatyczne, z dużą ilością imbiru, czosnku i ostrych przypraw - aby choróbsko, które się gdzieś w okolicy kręci, uciekło :)

Składniki:

  • 1 kg dyni
  • 3 cebule
  • 2 ostre papryki
  • 1 puszka pomidorów
  • 5 cm imbiru
  • 4 ząbki czosnku
  • 100 ml wody
  • 75 ml śmietany 30%
  • 3 łyżeczki curry
  • Pieprz cayenne
  • Sól
  • 2 łyżeczki suszonych warzywek
  • 1 łyżeczka cukru
 Zaczęłam od krojenia wszystkich składników. Dynię pokroiłam w dość grubą kostkę, cebulę w piórka, paprykę - prawie już ostatnie sztuki z balkonu - w drobną kosteczkę.

Rozgrzałam olej i wrzuciłam do niego cebulę. Posypałam lekko solą, dodałam starty imbir i przeciśnięty przez praskę czosnek. Przemieszałam i dorzuciłam paprykę. Chwilkę podsmażyłam, po czym wrzuciłam dynię. Dosypałam wszystkie przyprawy - standardowo sypnęło mi się przerażająco dużo pieprzu cayenne, ale okazało się, że jednak tylko to poważnie wyglądało :) Kilka razy przemieszałam i podlałam wodą. Zmniejszyłam gaz i przykryłam garnek.

Po niecałych 10 min, kiedy dynia była już miękka, ale nie rozgotowana, dodałam puszkę pomidorów oraz śmietankę. Zostawiłam jeszcze na 2 min na lekkim ogniu.

Do podania proponuję ryż.



sobota, 26 maja 2012

Pożegnalny prezent kulinarny



Muszę się pochwalić super prezentem jaki dostałam wczoraj! Był to ostatni dzień mojej pracy w fajowym i wesołym zespole GT i w związku z moim odejściem koleżanki i koledzy postanowili dać mi prezent na pamiątkę :) Ale co to był za prezent!



Po pierwsze - piękna ceramiczna forma na tartę! Już niedługo będzie w użyciu!

Po drugie - cudny album o kuchni indyjskiej. Nie tylko można w nim znaleźć przepisy ze wspaniałymi zdjęciami, ale także ogólny opis kuchni z różnych regionów Indii. Jak tylko wrócę z urlopu zabieram się ostro do pracy. Potrawy przedstawione w tej książce są niezwykle interesujące - trudną decyzją będzie wybór pierwszego dania do wypróbowania!

A po trzecie - czaderski breloczek wydający odgłosy z moich ukochanych Gwiezdnych Wojen!


Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję!

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Ciecierzyca masala



Postanowiliśmy zorganizować rodzinny obiad. Zaprosić Martynkę z Radziem oraz naszą kuzynkę z chłopakiem, która się jakiś czas temu sprowadziła do Krakowa, a nie mieliśmy się okazji wcześniej spotkać. Ostatnio widzieliśmy się jakieś 5,5 roku temu, więc czas najwyższy.

Tak sobie pomyślałam, że może zrobiłabym zupę gulaszową. Radzio, biedny, zawsze jak do nas przychodzi to się naje warzyw, a chłop przecież musi mięso zjeść. I tak postanowiłam, że zrobię to dla niego właśnie. A tu plany trzeba zmienić! Okazuje się, że kuzynka jest wegetarianką! Szybkie przemyślenie tematu - ciecierzyca w sosie indyjskim!

Z podanych składników obdzieliliśmy 7 osób i jeszcze na jutro nam na obiad zostało :)




Składniki:

  • 450 g ciecierzycy
  • 2 cebule
  • 1 czerwona papryka
  • 1 puszka pomidorów
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 cm imbiru
  • Kurkuma
  • Garam masala
  • Chilli
  • Słodka papryka
  • Suszone warzywka
  • Sól
  • 100 ml śmietanki 30%
Baza do sosu:

  • 2 marchewki
  • 1 duża cebula
  • 2 cm imbiru
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 puszki pomidorów
  • Woda

Przygotowanie zaczęłam dzień wcześniej - namoczyłam ciecierzycę. Zawsze korzystam z takiej z puszki, konserwowej, ale teraz doszłam do wniosku, że do potrawki lepiej ugotować. Myślę, że konserwowa może się prędzej rozpaść podczas gotowania sosu.

Następnego dnia gotowałam ciecierzycę godzinę i 10 min. Po godzinie dodałam odrobinę soli - myślę, że była to jakaś łyżeczka - dwie. 

Zabrałam się za robienie bazy do sosu. Marchewki i cebulę obrałam, pokroiłam na małe kawałeczki, żeby się szybciej ugotowały. Dodałam oskrobany imbir i pozbawiony łusek czosnek. Zalałam wodą tak, aby przykryć tylko warzywa. Gotowałam ok. 15 min, do momentu, kiedy marchewka była miękka. Dodałam wtedy pół puszki pomidorów i wszystko razem zmiksowałam.




Dwie cebule pokroiłam w drobną kostkę, to samo zrobiłam z papryką. Do rozgrzanego garnka wlałam olej, wrzuciłam cebulę, a po jakiś dwóch minutach paprykę i razem wszystko podsmażałam. Dorzuciłam cieciorkę i zalałam to sosem. Wymieszałam dokładnie, dolałam 100 ml śmietanki i dodałam przyprawy: po 2 łyżeczki kurkumy i słodkiej papryki, sól do smaku i chilli, którego początkowo miałam nie dodawać, ze względu na brak znajomości gustów moich gości, ale się zapomniałam i dosypałam. Podgotowałam kilka minut i danie było gotowe.

Podałam z ryżem zasmażanym z kurkumą i sałatką mixed salad podpatrzoną w Bombaju ;)




wtorek, 3 kwietnia 2012

Palak paneer



Kolejna indyjska potrawa. Nareszcie nadszedł moment, aby wykorzystać paneer, który zrobiłam niedawno. Jakoś tak się złożyło, że Filip był wtedy w domu i przywiózł mnóstwo pyszności od Mamy. Paneer wylądował więc w zamrażalniku czekając na swoją kolej. Dziś się doczekał!



Palak paneer to chyba najbardziej popularna potrawa z serem. W połączeniu ze szpinakiem jest naprawdę wyśmienity. A jeśli chodzi o szpinak w stylu indyjskim polecam również aloo palak - czyl szpinak z ziemniakami.




Składniki:

  • Porcja paneeru z 2 litrów mleka - ok. 12 kawałków
  • 450 g mrożonego szpinaku
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • Ok. 2 cm imbiru
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 1/2 puszki pomidorów
  • 1 łyżka śmietany 30%
  • Sól
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka suszonych warzywek
  • Chilli do smaku

Cebulę i paprykę kroję w drobną kostkę. Najpierw lekko podsmażam cebulę, a kiedy będzie się już szklić dodaję paprykę. Wrzucam mrożony szpinak.
 
Kiedy szpinak się rozmrozi dosypuję wszystkie przyprawy, dorzucam przeciśnięty przez praskę czosnek, starty na najdrobniejszych oczkach imbir, pomidory z puszki i śmietanę. Jeśli paneer jest mrożony dodaję go w tym momencie, jeśli nie - dopiero pod koniec gotowania, aby tylko się zagrzał. Całość gotuję ok. 10 min. na wolnym ogniu.

Można jeść sam, z ryżem albo indyjskim pieczywem naan.


poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Bakłażan po kaszmirsku



Przepis trochę podpatrzony w "Bombaju", choć nie do końca. Już od dłuższego czasu go przyrządzam, nawet jakieś 3,5 roku temu dostałam III miejsce w konkursie właśnie za ten przepis. Może będzie nie do końca taki sam, ale niezbyt często udaje mi się zrobić dwa razy dokładnie to samo.

Jest to jedno z moich ulubionych dań.

Składniki:

  • 2 średnie bakłażany
  • 2 cebule
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 4 łyżki pomidorów z puszki (ok. 1/3 puszki)
  • Sól 
  • Pieprz cayenne
  • 1 łyżeczka suszonych warzywek
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżka śmietany 30%
  • Odrobina wody
  • Olej do smażenia

 
Przygotowania możemy zacząć trochę wcześniej, nawet poprzedniego dnia. Umyte bakłażany nacinamy i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200-250 stopni na ok. 15-20 min, do momentu, kiedy będą miękkie. Dzięki upieczeniu pozbędziemy się goryczki, nadmiaru wody oraz łatwo obierzemy warzywa ze skórki.



Cebulę i paprykę kroję w niewielką kostkę. Najpierw na oleju podsmażam cebulę, po kilku chwilach kiedy lekko się zeszkli dodaję paprykę. Obranego bakłażana również kroję w kostkę lub coś co ją przypomina ;) Dodaję do cebuli i papryki, dosypuję wszystkie przyprawy. Dolewam ok. 50 ml wody i łyżkę śmietany 30 %. Próbowałam zrobić wersję bardziej dietetyczną, ale jednak 30% śmietana musi być. Z chudszą danie wychodzi mniej smaczne, a z jogurtem już całkiem odpada jak dla mnie, bo robi się kwaśne. Dlatego uważam, że lepiej dać mniej, a tłustszej śmietany.

Po ok. 5 minutach dodaję pomidory i duszę na małym ogniu kolejne pięć.

Podaję z ryżem, grzankami lub indyjskich chlebkiem naan.


wtorek, 13 marca 2012

Paneer - ser indyjski



Kiedy kilka lat temu pracowałam w restauracji indyjskiej wydawało mi się, że zrobienie sera paneer jest rzeczą niezmiernie skomplikowaną i trudną. Nie wiem skąd mi się to przekonanie wzięło, skoro nawet nie spytałam o przepis. Dopiero jakieś półtora roku temu zaczęłam szukać przepisu w sieci. I okazało się, że nie taki paneer straszy - nawet nie jak go malują - ale jak Gąska sobie wyobrażała. W zasadzie czynność, która sprawia mi najwięcej kłopotu, a raczej mojej cierpliwości, jest zagotowanie mleka ;)





Składniki:

  • 2 l mleka pełnotłustego
  • 4 łyżki soku z cytryny





Jak widać nie trzeba wiele, aby przygotować ten wyśmienity ser. Zasada: 1 łyżka soku z cytryny na pół litra mleka.

Zaczynam od zagotowania mleka. Aby zmniejszyć ryzyko przypalenia wlewam na dno garnka odrobinę wody, zanim wleję mleko. Dobrze, aby mleko było jak najtłustsze - kiedyś udało mi się dorwać mleko 3,8% albo 4,2% - już nie pamiętam. Z kartonowego 3,2% też wyjdzie.

Kiedy już moja cierpliwość jest na wyczerpaniu mleko zaczyna się gotować :) Zdejmuję je wtedy na chwilę z palnika i bardzo drobną strużką wlewam sok z cytryny, cały czas mieszając. Kiedy wleję już cały sok, wstawiam znów garnek na niewielkim ogniu i czekam aż oddzieli się ser od serwatki.



Mieszam od czasu do czasu i po dosłownie chwilce wlewam wszystko na sitko wyłożone gazą. Przez jakieś pół godziny pozwalam serowi odciekać, po czym wkładam do do plastikowego pojemnika, aby nadać mu kształt (z lepszym lub gorszym skutkiem). Zostawiam min. na kilka godzin, a z reguły, z racji pracy, do następnego wieczora.



Kiedy ser będzie już zwarty kroję go w większą kostkę i smażę z każdej strony. Uwaga! Dość pryska ;)




Dodaję do różnych sosów. Wyśmienicie smakuje ze szpinakiem.

Z 2 litrów mleka wychodzą 2 spore lub 3 mniejsze porcje.

poniedziałek, 12 marca 2012

Curry warzywne



Zaletą curry jest to, że można do niego wrzucić prawie wszystko. Rolę główną gra tu sos. Dziś postanowiłam ukłonić się w stronę warzyw, których coraz bardziej mi brakuje po długiej zimie. Część warzyw, które użyłam, było mrożone, a część - świeże.





Składniki:

  • 3 marchewki
  • 1 duża cebule
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 1 kubek mrożonej fasolki szparagowej
  • 1 kubek mrożonego kalafiora (ok. 6-7 różyczek)
  • 1 kubek mrożonego brokuła (j.w.)
  • 3 ziemniaki
  • 2 cm imbiru
  • 2-3 ząbki czosnku
Na sos:

  • 2 marchewki
  • 2 cebule
  • 1/4 papryki
  •  2 cm imbiru
  • 3 ząbki czosnku
  • 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego

Przyprawy:

  • 1 - 1 1/2 łyżki curry
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • Chilli do smaku
  • Sól
  • 100 ml śmietanki 30%


Zaczynam od sosu. Marchewkę i cebulę obieram, wszystkie warzywa kroję byle jak, ale tak, żeby były w miarę drobne (szybciej się ugotują), imbir kroję na drobne paseczki wzdłuż włókien. Zalewam wodą tuż nad poziomem warzyw i gotuję, dopóki nie będą miękkie.


W tym czasie przygotowuję resztę warzyw. Marchewkę obieram i kroję w talarki, jeśli jest gruba to w półtalarki, cebulę - półplasterki, paprykę w nieduże paseczki.



Ziemniaki kroję w drobną kostkę i gotuję w osobnym garnku.

Kiedy warzywa do sosu będą już miękkie, dodaję ok. 3 łyżeczki koncentratu i wszystko dokładnie miksuję blenderem.

Do garnka wlewam oliwę i wrzucam cebulę. Mieszam przez ok. pół minuty, przeciskam czosnek i ścieram na najdrobniejszych oczkach imbir, po czym dodaję marchewkę. Po ok. 3 minutach w garnku ląduje papryka, a po chwili kalafior, brokuł i fasolka. Zalewam zmiksowanym sosem i dodaję przyprawy: półtorej łyżki curry, łyżeczkę słodkiej papryki, chilli i sól do smaku. Wlewam ok. 100 ml śmietanki 30% i gotuję ok. 15-20 min aż warzywa będą ugotowane.


Do curry świetnie pasuje ryż, indyjskie pieczywa naan lub chapati, ale samo również smakuje wyśmienicie :)


wtorek, 3 stycznia 2012

Aloo Palak

…czyli ziemniaki ze szpinakiem


Pierwszy raz szpinaku spróbowałam na I roku studiów w barze mlecznym na ul. Grodzkiej. Jak łatwo się domyśleć nie zostałam od razu jego wierną fanką. Dużo czasu minęło zanim koleżanki, z którymi pracowałam w restauracji indyjskiej, przekonały mnie, abym spróbowała to zielone cudo. I owszem, wtedy rzucił mnie na kolana! 


Jak większość osób miałam zapewne błędne przekonanie o szpinaku – jako nieapetycznej, zielono – brunatnej papce. U mnie w domu się go po prostu nie jadało, a w tym momencie wręcz przeciwnie, gości na naszych talerzach bardzo często.



Aloo Palak to propozycja wegetariańska, która z powodzeniem może zastąpić danie obiadowe i nasycić nas w połowie dnia. Można wykorzystać do niego ziemniaki, które zostały nam z poprzedniego dnia z obiadu lub po prostu ugotować specjalnie do tej potrawy ;)

Składniki:
 
  • 6-7 ziemniaków
  • 450g mrożonego szpinaku
  • 2 cebule
  • ½ czerwonej papryki
  • 3 ząbki czosnku
  • 3-4 łyżeczki koncentratu pomidorowego *
  • Śmietanka 30%
  • Przyprawy: słodka papryka, pieprz Cayenne, kurkuma, suszone warzywka, sól


*w sezonie letnim użyłabym ze dwóch świeżych, z powodzeniem można dodać ½ puszki pomidorów




Ziemniaki kroimy na ok. 4 części i gotujemy. Na patelnię z odrobiną oleju wrzucamy pokrojoną cebulę, a po chwili dodajemy paprykę i smażymy razem ok. minuty. Dodajemy czosnek, przeciśnięty przez praskę, a następnie szpinak. Kiedy ten się już rozmrozi dodajemy przyprawy: po łyżeczce słodkiej papryki, kurkumy i suszonych warzywek, sól i pieprz Cayenne do smaku, dolewamy odrobinę (1-2 łyżki) śmietany, koncentrat lub pomidory w puszce i dusimy kilka minut.


 Kiedy już szpinak będzie gotowy dodajemy ziemniaki.

Smacznego!





niedziela, 1 stycznia 2012

Indyjska zupa warzywna z kurczakiem





Pamiętam pewną niedzielę, kilka lat temu, kiedy pracowałam w restauracji indyjskiej. Przyszła wtedy jedna para w porze obiadowej i chłopak zamówił ostrą zupę. Kiedy skończył jeść powiedział, że ta zupa to najlepszy sposób na kaca. Dlatego też pomyślałam, że w Nowy Rok ten przepis może zainteresować niejedną osobę ;) Co prawda nie jest to dokładnie taka zupa, jaką jadł tamten pan, ale myślę, że główne składniki nadające jej moc, zostały zachowane. 

Zupa idealna także na chorobę i mrozy.




Składniki:

  • 1,5 l bulionu
  • Ulubiona mieszanka warzywna
  • 1 pierś z kurczaka
  • 4 ząbki czosnku
  • Ok. 3 cm korzenia imbiru
  • 30% śmietanka
  • Przyprawy: suszone warzywka, sól, cukier, pieprz Cayenne, papryka czerwona, kurkuma
  • Opcjonalnie: szczypta garam masala



 
Mieszankę warzywną zalewamy bulionem i doprowadzamy do wrzenia. W międzyczasie kroimy w drobną kostkę kurczaka (jeśli gotujecie wywar na mięsie to spokojnie można je wykorzystać zamiast piersi) i podsmażamy, a następnie dorzucamy do gotującej się zupy. Ścieramy imbir i przeciskamy przez praskę 4 ząbki czosnku. Dosypujemy przyprawy: suszone warzywka, po łyżeczce kurkumy, papryki i cukru, pieprz Cayenne i sól – do smaku, ewentualnie szczyptę garam masali, dolewamy śmietankę, ok. 6 łyżek (tę, 30%, można dolać od razu – nie zwarzy się). 

Gotujemy ok. 10 min aż warzywa będą odpowiedniej miękkości. Aby była bardziej syta można podać z cieniutkim makaronem.