Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kasza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kasza. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 czerwca 2017

Cukinia nadziewana mięsem i pęczakiem

                                                                                                 
Początkowo cukinia miała być z ryżem. Choć nie pamiętałam czy ryż jest w domu - to zaryzykowałam i go nie kupiłam. I bardzo dobrze zrobiłam - cukinia z kaszą pęczak jest super!

Z podanych poniżej składników otrzymamy jedną sporą porcję.

Składniki:

  • 1 cukinia (ok. 30 dkg)
  • 10 dkg mięsa mielonego (u mnie standardowo szynka wieprzowa)
  • 1 łyżka (suchej) kaszy pęczak
  • 1 szalotka
  • 3-4 suszone pomidory
  • 300 ml pomidorów/passaty
  • Ser żółty 
  • Kilka listków oregano lub nieco przyprawy włoskiej
  • Sól, pieprz, cukier

                                                                                                     
Drobno pokrojoną szalotkę podsmażam, po czym dodaję mięso mielone i pokrojone w kosteczkę suszone pomidory. Kiedy będzie ono już podsmażone, dolewam pomidory (miałam jeszcze z zeszłego roku pasteryzowane w słoiku - jeśli ktoś nie ma to polecam passatę pomidorową), dodaję trochę cukru na przełamanie kwaśności pomidorów oraz wrzucam oregano, sól. Całość duszę jakieś 10 min aż sok z pomidorów odparuje - dorzucam ugotowaną wcześniej kaszę i mieszam. Dodaję świeżo zmielony pieprz.

Cukinię dzielę wzdłuż na pół i wydrążam jej środek łyżką. Nakładam farsz i wkładam do wysmarowanego tłuszczem naczynia żaroodpornego, które przykrywam (folią lub pokrywką). Piekę ok. 20 min w 180 stopniach, po czym odkrywam cukinię i posypuję ją serem - świetnie sprawdzi się tu jakiś twardy ser - np. parmezan. Ja jeszcze miałam manchego, które przywiozłam z Teneryfy. Zapiekam jeszcze 10-15 min aż z sera zrobi się złota skorupka.

Smacznego! 



poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Kotlety z brokułów i kaszy

                                                                                                   
Pochorowałam się. Wracając od lekarza, postanowiłam zahaczyć o garmażerkę na Kleparzu, gdzie są super kotlety warzywne - z brokułów, kalafiora czy jajeczne. Jakiż był mój żal, kiedy okazało się, że sklep był zamknięty! Wpakowałam się do autobusu i smutna pojechałam do domu. Po drodze weszłam jednak do spożywczaka, żeby podczas choroby mieć co jeść i pić. Rzucił mi się brokuł w oczy, ale nie wiedziałam czy dam radę coś z nim zrobić. Wzięłam więc mrożonkę - na wszelki wypadek, żeby warzywo się nie zmarnowało. Kotlety jak najbardziej wyszły, myślę jednak, że świeży brokuł robi robotę - można więc podmienić z listy!



Składniki :

  • 450 g mrożonych brokułów
  • 50 g kaszy
  • 1 szalotka (lub mała cebulka)
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 jajko
  • 3 łyżki bułki tartej
  • 3 łyżki mąki razowej
  • Sól, pieprz, suszone warzywka


Początkowo myślałam, że użyję kaszy jaglanej, ale okazało się, że nie miałam. Miałam za to resztkę owsianej i jęczmienną. Jako że tej pierwszej było niewiele, to dodałam i tę drugą - mniej więcej pół na pół. Myślę, że kasza może być dowolna, byle nie dominowała smakiem (nie wyobrażam sobie tu gryczanej, ale może też dlatego, że jej nie lubię za bardzo).

Kaszę ugotowałam wg przepisu. Brokuła gotowałam ok. 7 min. Szalotkę drobno posiekałam i podsmażyłam na maśle, na ostatnie 10 sekund dodałam przeciśnięty przez praskę czosnek.





Wystudzonego brokuła traktuję blenderem, aby zrobić z niego gładką masę. Dodaję do niej chłodną kaszę, cebulkę z czosnkiem, 1 jajko, bułkę tartą i mąkę - razową, aby było zdrowiej. Jeśli masa jest niezbyt zwięzła, można dodać nieco więcej bułki tartej. Doprawiam solą, pieprzem i przyprawą z suszonych warzyw. Masę dokładnie mieszam i odstawiam na jakieś 20 min.




                                                                                                                         
Z tej ilości składników formuję 6 kotlecików, które smażę na złoto na patelni po ok. 8 min z każdej strony. Pierwszą stronę proponuję zostawić w spokoju na te 8 min, będzie łatwiej przełożyć kotleciki na drugą. Są nieco delikatne, więc należy uważać.

Do podania z sałatką warzywną - smacznego!



czwartek, 29 grudnia 2016

Lunchowa sałatka z kaszą



                                                                                                         
Bardzo dobra i pożywna sałatka na lunch - idealna, bo możemy zjeść pełnowartościowy posiłek, niekoniecznie go podgrzewając - nawet w przypadku braku czasu w pracy możemy się pożywić przy biurku.

Z podanych składników otrzymamy dwie solidne porcje sałatki.

Składniki:

  • 100 g kaszy (u mnie orkiszowa)
  • 1 cebula
  • 1 papryka
  • 1 pomidor
  • 200 g dobrej kiełbasy
  • 1 opakowanie jarmużu
  • Płatki chilli
  • Sól

Kaszę gotuję według przepisu.

W dużym garnku zagotowuję wodę, w której blanszuję jarmuż (minutkę-dwie), po czym przelewam go zimną wodą, aby miał piękny, zielony kolor.

Cebulę kroję w drobną kostkę. Dobrej jakości kiełbaskę (oczywiście, można użyć kurczaka, boczek czy jakąś inną lubianą wędlinę - ja akurat miałam jakąś resztkę kiełbaski po stampocie) również kroję w kostkę. Zaczynam od wrzucenia kiełbaski na jeszcze zimną patelnię, którą podgrzewam - dzięki temu wytopi się z niej lepiej nadmiar tłuszczu (jeśli jest go dużo - polecam go odlać). W momencie, kiedy już kiełbaska będzie się zaczynała rumienić, dodaję cebulkę i całość podsmażam dalej - aż kiełbaska będzie chrupiąca, a cebula miękka.

W misce mieszam wszystkie składniki - ostudzone: kaszę, jarmuż, kiełbaskę z cebulą, do których dorzucam czerwoną paprykę i pomidora, pokrojone w kostkę. Dodaję odrobinkę soli do smaku oraz trochę płatków chilli dla lekkiej pikanterii.

Smacznego!

PS...a Facebook mi dziś powiedział, że mamy z blogiem piątą rocznicę... :)


wtorek, 10 listopada 2015

Placuszki z kurczaka i kaszy owsianej



Czy często zastanawiacie się co zrobić z mięsem z rosołu? Ja zazwyczaj robię z niego wkładkę do zupy, wraz z marchewką i groszkiem zielonym. Ale nadal go zostaje... Można zrobić potrawkę, nadzienie do naleśników czy krokietów albo po prostu zjeść na kanapce - oczywiście, z majonezem! I tym razem zostało mi trochę mięsa - prawie całe udko, plus jeszcze trochę wołowiny. Postanowiłam zrobić coś na zasadzie kotlecików/placuszków z kaszą. Na początku pomyślałam o jaglanej, ale na półce rzuciła mi się w oczy owsiana i sądzę, że to był dobry wybór!


Składniki:

  • Mięso z jednego udka z rosołu
  • 4-5 łyżek kaszy owsianej
  • 1/2 cebuli
  • 1/2 marchewki
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mąki
  • Sól, pieprz

Mięsko bardzo drobno pokroiłam, tak jak i cebulę. Marchewkę starłam na drobnych oczkach. Cebulę podsmażyłam, po chwili dodając do niej marchewkę. Kaszę ugotowałam według przepisu. Możecie użyć, oczywiście, swojej ulubionej kaszy - mnie tu doskonale pasuje owsiana lub najbardziej pospolita - jęczmienna, ale może dlatego, że najbardziej je lubię :)



Wszystkie składniki - mięso, ugotowaną kaszę, podsmażoną cebulę i marchewkę wrzuciłam do miski i wymieszałam z jednym jajkiem. Dodałam soli i duuuużo pieprzu - odstawiłam na 15 min. Po 15 minutach dodałam jeszcze 2 czubate łyżki mąki i całość wymieszałam.

Na patelnię wykładałam porcje wielkości czubatej łyżki i delikatnie je uklepałam. Smażyłam z obu stron po ok. 2,5 min - aż były lekko zrumienione. 


                                                                                                                                  
Doskonałe z ogórkiem kiszonym :)

Z tych składników wyszło mi 6 placuszków - jakieś 3 porcje.


wtorek, 1 września 2015

Śniadaniowy omlet z kaszy owsianej



Tyle się mówi o zdrowotnych właściwościach płatków owsianych i zaletach jedzenia ich na śniadanie. Ja nie mogę sobie wyobrazić jedzenia słodkiej brei (słodkie śniadanie akceptuję 1-2 razy do roku), a jakoś nie wpadłam jeszcze na pomysł wytrawnej owsianki, która by mi odpowiadała.
Dużo łatwiej było mi jednak wpaść na śniadaniowy pomysł z użyciem kaszy owsianej (która podobnież jest jeszcze zdrowsza!).

Oto moja propozycja na dziś:

Składniki:


  • 2 łyżki suchej kaszy owsianej
  • 1 jajko
  • 1/2 pomidora
  • Kawałek żółtego sera
  • Sól
  • Pieprz
  • Słodka papryka


Kaszę należy gotować w ćwierci litra wody z dodatkiem soli przez 15 min. Ja to zrobiłam poprzedniego dnia wieczorem, żeby zaoszczędzić rano na czasie.

Pomidora kroję w drobną kostkę, ser bardzo drobno (jako że miałam w plasterkach, ale lepiej by było zetrzeć na tarce - oczywiście). Wszystkie składniki mieszam w miseczce, dodaję odrobinę soli, pieprzu i szczyptę słodkiej papryki w proszku. 

Rozgrzewam patelnię i wyrzucam na nią masę. Smażę po kilka minut z obu stron, na koniec można też dodać na wierzch jeszcze trochę sera. 

Ciężko się przekręca omlet łopatką, ale doskonale się trzyma jeśli się go przerzuca w powietrzu - polecam ten drugi sposób.

Na koniec nie mogłam się powstrzymać i jeszcze polałam całość keczupem :)

Energia na większą część dnia - gwarantowana!


niedziela, 7 grudnia 2014

Krem z marchewki z kaszą jaglaną



Niezwykle szybka i doskonała zupa, zwłaszcza na chłodne jesienne czy zimowe wieczory.

Składniki:
  • 3 marchewki
  • 1 pietruszka
  • Kawałek selera
  • Kawałek pora
  • 1 cebula
  • Kasza jaglana
  • Woda
  • Świeży imbir
  • Masło
  • Oliwa
  • Sól i pieprz cayenne

Warzywa obieram i kroję w mniejsze kawałki. Na patelni rozgrzewam olej i łyżkę masła, wrzucam cebulę, lekko podduszam i dodaję ok 2-3 cm startego imbiru. Dokładam wszystkie warzywa, wszystkie razem podsmażam ok 3-4 min. Zalewam je wodą (można ewentualnie bulionem jeśli mamy zbędny), tak aby woda wystawała niewiele ponad warzywa. Całość gotuję ok. 20-25 min, aż warzywa będą miękkie.

Miękkie warzywa miksuję blenderem. Doprawiam solą i ewentualnie ostrą papryką.

Osobno gotuję kaszę jaglaną, dodaję 2 łyżki do porcji zupy, aby była jeszcze bardziej pożywna.


środa, 29 października 2014

Zapiekana kasza jaglana ze szpinakiem



Koleżanka wysłała mi ostatnio jakąś dietę. Wśród dań obiadowych znalazłam kaszę ze szpinakiem. Jako że lubię jedno i drugie, a przez ostatnie dwa dni jadłam makaron z mięsem w sosie pomidorowym (właśnie się zorientowałam, że nie mam takiego wpisu! :o A często robię taki makaron) to postanowiłam spróbować takie danie przygotować - oczywiście ze swoimi ulepszeniami :) Co prawda proporcje kaszy i szpinaku nie wyszły idealne, ale przeliczyłam sobie je w głowie i powinny być w porząsiu :)



Składniki:


  • 2/3 szklanki kaszy jaglanej (na sucho)
  • 1 opakowanie mrożonego szpinaku
  • 1 puszka pomidorów
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • Ser żółty
  • Sól
  • Szczypta cukru
  • Papryka w proszku
  • Pieprz Cayenne

Kaszę zalewam podwójną ilością wody, dodaję suszone warzywka dla lepszego aromatu (można też ugotować z małą ilością warzyw) i gotuję 15 min. 

Cebulę kroję w drobną kostkę, podsmażam, dodaję roztarte ząbki czosnku, a za chwilę szpinak. Kiedy się rozmrozi solę, dodaję paprykę w proszku i pieprz cayenne, a po 4-5 min pomidory z puszki oraz odrobinkę cukru (tylko żeby złamać kwaśność pomidorów). Całość podsmażam jeszcze ze 3 min.



Naczynie żaroodporne smaruję masłem, wykładam szpinak, który posypuję startym serem - miałam resztki mozzarelli i  ementalera, więc je wymieszałam,

Piekarnik nastawiam na 180 stopni - pierwsze 10 min piekę pod przykryciem, na kolejne 10 - ściągam przykrywkę i dopiekam.



wtorek, 20 sierpnia 2013

Placki z kaszy



W zeszłym tygodniu naszło mnie, żeby zrobić makaron z tuńczykiem i kukurydzą. Ale jakoś nie wyszło. Postanowiłam więc dziś to zrobić. Kupiłam puszkę kukurydzy, bo akurat skończyły mi się zapasy. Otworzyłam ją i tak sobie myślę: "hm... a może by tu zrobić placki z kaszy..?" Wahałam się i wahałam, ale w końcu placki wygrały z makaronem :)

Muszę przyznać, że byłam zdziwiona, że są AŻ tak dobre! Być może jest to zasługa słodyczy kukurydzy, cebuli i papryki, a w szczególności tej ostatniej, która pochodzi z mojej doniczki :)

Składniki:


  • 5-6 łyżek kaszy jęczmiennej (u mnie drobna, perłowa)
  • 1 cebula
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 1/2 puszki kukurydzy
  • 2 jajka
  • 5 łyżek otrębów
  • 3 łyżki mąki pełnoziarnistej
  • 1 łyżeczka suszonych warzywek 
  • Sól, pieprz

Kaszę gotowałam 10 min, według przepisu na opakowaniu. Cebulę i paprykę pokroiłam w drobiną kostkę i podsmażyłam na patelni - najpierw wrzuciłam cebulę, a po kilku minutach dołożyłam paprykę.

Kiedy składniki przestygły wrzuciłam je do miski, dodając pół puszki kukurydzy, dwa jajka, otręby i mąkę. W zależności od gęstości masy można dodać więcej lub mniej tych dwóch ostatnich składników. Całość posoliłam, dodałam suszone warzywka i zmieliłam dużo pieprzu. 

Całość dokładnie wymieszałam. Kładłam masę na mocno rozgrzany olej, łyżką formując średniej grubości placki. Smażyłam do uzyskania złocistego koloru z obu stron.


poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Zapiekanka z kaszą, kurczakiem i cukinią


Pół dnia chodziłam i myślałam co zrobić na obiad. Pomysły zmieniały mi się co chwilę, aż w końcu doszłam do wniosku, że zrobię zapiekankę. Co prawda najbardziej lubię taką ziemniaczaną, ale ziemniaków w domu brak. Więc postawiłam na kaszę! Nigdy wcześniej nie robiłam z niej zapiekanki, uznałam, że najwyższy czas spróbować :)

Składniki:

  • 100 g kaszy
  • 1 cukinia
  • 1 cebula
  • 1 pierś z kurczaka
  • Kilka plasterków sera
  • Sól, suszone warzywka


 
Sos beszamelowy:

  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki mąki
  • 3/4 - 1 szklanka mleka
  • 1 jajko
  • Sól, pieprz, gałka muszkatołowa


Kaszę podgotowałam 10 min. Kurczaka pokroiłam w kostkę, cukinię najpierw wzdłuż na 4 części i w cienkie talarki, tak samo postąpiłam z cebulą.

Na patelni podgrzałam olej, wrzuciłam najpierw cebulę, po chwili dodałam  kurczaka, a na końcu cukinię. Posoliłam i dodałam suszonych warzywek. Podsmażałam kilka minut, aż kurczak się ściął.

W międzyczasie zabrałam się za sos beszamelowy. Rozpuściłam masło, dodałam do niego mąkę i energicznie mieszając rózgą dodawałam powoli, partiami mleko - tak, aby nie zrobiły się żadne grudki. Dodałam jajko, posoliłam, dodałam pieprzu i gałki.

Kaszę wymieszałam z kurczakiem i cukinią, nałożyłam do wysmarowanego masłem naczynia żaroodpornego. Ułożyłam na wierzchu kilka plasterków sera i zalałam sosem.

Zapiekałam ok. 40 min w 200 stopniach do momentu, kiedy wierzch nie zrobił się brązowy.

PS. Moje naczynie ma ok. 20 cm średnicy.



niedziela, 1 kwietnia 2012

Krupnik

...czyli powrót do tradycji




 
Pan Filip był chory i leżał w łóżeczku, więc cóż mogłam mu ugotować jeśli nie krupnik?

Według mnie właśnie najlepszą potrawą na chorobę jest krupnik. Zdecydowanie wygrywa z rosołem. Oto mój sposób na krupnik :)

Składniki:

  • 2 litry wody
  • 1 duże udko z kurczaka (ok. pół kg)
  • 3 marchewki
  • 1 pietruszka
  • Kawałek pora
  • Kawałek selera
  • 1/2 kubka kaszy (100g)
  • 4-5 małych ziemniaków
  • Natka pietruszki
  • 1 łyżka suszonych warzywek
  • Sól
  • Pieprz

Udko dokładnie myję, obieram ze skóry i usuwam tłuszcz. Myję ponownie i zalewam 2 litrami zimnej wody, dodaję suszone warzywka. Ustawiam na gazie.

Po ok. 30-40 min dokładam obrane warzywa: marchewki, pietruszkę, selera, pora oraz pół pęczka natki pietruszki związanej białą nitką, aby łatwiej było ją później wyłowić z zupy. Dodaję soli - ok. 3/4 łyżki.



Po kolejnych 15 minutach dorzucam kaszę. Po następnych 10 - ziemniaki pokrojone w kostkę i dobrze wypłukane ze skrobi. 10 dodatkowych minut i krupnik gotowy!

Teraz wystarczy wyrzucić natkę i pora, marchewkę i pietruszkę pokroić w plasterki, wyciągnąć udko i rozdrobnić mięso, a wszystko razem włożyć znów do garnka. Przed podaniem można posypać posiekaną świeżą natką pietruszki i świeżo zmielonym pieprzem.

środa, 22 lutego 2012

Kolorowe "kaszotto"


Niby nic odkrywczego, ale uważam, że warto ukazać coś tak prostego, że aż czasem nie przychodzi do głowy :)

Dla mnie jest to danie idealne na zimę. Nie wiem czy chodzi tu o kaszę, która ma dużo, dużo witamin...po prostu tak mi się kojarzy. Przyznam szczerze, że jest to danie także ratunkowe, bo nie wymaga prawie że żadnego wysiłku. A że ostatnio nie dosypiam i ogólnie dość intensywne życie prowadzę to postanowiłam przygotować coś szybkiego do pracy.



Składniki:

  • 100 g kaszy jęczmiennej
  • Ulubiona mieszanka warzywna
  • 1 łyżka masła
  • Sól, suszone warzywka, pieprz



Kaszę gotuję w osolonej wodzie z dodatkiem suszonych warzywek niecałe 20 min, a mieszankę warzywną na parze - 15. Po ugotowaniu kaszy dodaję do niej (koniecznie!) łyżkę masła, mieszam z warzywami i ew. dodaję soli i pieprzu do smaku.

Polecam również z drobno pokrojoną piersią z kurczaka.

środa, 4 stycznia 2012

Sałatka z kaszy jaglanej i soczewicy




Kaszę jaglaną zaczęła mi zachwalać moja koleżanka i jednocześnie nauczycielka hiszpańskiego. Poczytałam co nie co i okazało się, że faktycznie ma same zalety! Wspomaga odchudzanie (któż nie odchudza się w dzisiejszych czasach?) ma pełno witamin, m.in. z grupy B, oraz krzemionkę, co jest dość niespotykane wśród innych artykułów spożywczych. Ta ostatnia wpływa podobnież korzystnie na funkcjonowanie stawów oraz wspomaga wzrost zdrowych włosów i paznokci oraz poprawia kondycję skóry. Jednym słowem - jedzmy kaszę jaglaną!



Niestety, w internecie nie można znaleźć wielu przepisów z dodatkiem tej kaszy, która z wyglądu przypomina kuskus. Praktycznie wszystkie propozycje są na słodko, ja jednak wolę potrawy słone :)







Składniki:

  • 3/4 szklanki kaszy jaglanej
  • 1/2 szklanki soczewicy
  • 1 1/2 pomidora
  • ok. 10-15 cm ogórka
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 8 gałązek mięty
  • 2 ząbki czosnku
  • sok z 1/4-1/2 cytryny
  • 2 łyżki oliwy
  • Przyprawy: suszone warzywka, sól, pieprz





Kaszę jaglaną gotujemy z solą i warzywkami ok. 15-20 min, a soczewicę ok. 25 (z tymi samymi przyprawami) - w proporcjach 1:2 kaszy/soczewicy do wody. Pomidora, ogórka i paprykę kroimy w drobną kostkę, listki mięty szatkujemy, czosnek przeciskamy przez praskę i wszystkie składniki dokładnie mieszamy. Dolewamy oliwę, doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem, sokiem z cytryny i ewentualnie dosalamy do smaku.