Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cukinia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cukinia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 sierpnia 2020

Makaron z cukinia, suszonymi pomidorami i fetą

                                                                                                                      

Ostatnio miałam dość dużo pracy i brakowało mi czasu na gotowanie. Odpukać, jest odrobinę lepiej i znów poczułam kulinarny zew :) W związku z upałami, miałam ochotę na coś lekkiego, wakacyjnego, pysznego... Kupiłam cukinię, nie mając jeszcze do końca pomysłu, otworzyłam lodówkę i wyszło coś takiego :) Spodziewałam się, że wyjdzie smaczne, ale przeszło nawet moje oczekiwania - na pewno jeszcze nie raz taki makaron zagości na moim talerzu!



Składniki:

  • Ulubiony makaron - dwie porcje
  • 1 cukinia
  • 1/2 białej cebuli
  • 6-8 suszonych pomidorów
  • 100 g fety
  • Mały ząbek czosnku
  • Pestki dyni (lub słonecznika)
  • Suszone warzywka
  • Sól

Przygotowanie potrawy zajmuje mniej więcej tyle, ile ugotowanie makaronu - zaczynam od nastawienia wody, gotuję makaron wg przepisu na opakowaniu.

Cebulę kroję w ćwierć-talarki i podsmażam ją na rozgrzanym oleju z suszonych pomidorów. Kiedy już się nieco zeszkli, dodaję pokrojoną w kostkę cukinię. Duszę 3-4 minutki, mieszając od czasu do czasu, po czym dorzucam drobno pokrojone suszone pomidory. Dodaję suszone warzywka i sól do smaku (nie za dużo, bo będziemy dodawać jeszcze fetę). Duszę do momentu aż cukinia będzie miękka, ale nadal jędrna (ok. 10 min - w zależności od wielkości). Na sam koniec, na ok. 30 sek przed końcem smażenia, dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek.

Ugotowany makaron (u mnie tym razem spaghetti) mieszam z warzywami. Posypuję pokrojoną w kostkę fetą oraz uprażonymi pestkami dyni. Początkowo myślałam, że pasowałby tu świetnie słonecznik, ale jednak resztkę zużyłam ostatnio do pieczenia chleba. Okazało się, że dynia też super łączy się z tymi smakami!

wtorek, 9 kwietnia 2019

Wegetariańska lazania - zapiekanka z cukinii

                                                                                                                                         
Lekka, zdrowa i w miarę szybka zapiekanka dla wielbicieli warzyw - mięsożercy mogą dodać trochę kurczaka lub mięsa mielonego do sosu.


Składniki:

  • 1 większa cukinia (ok. 60 dkg)
  • 20 dkg czerwonej soczewicy
  • 1/2 marchewki
  • 1/2 pietruszki
  • Kawałek selera
  • 1 cebula
  • 1 puszka krojonych pomidorów (ew. 1-2 łyżeczki koncentratu)
  • 10 dkg sera żółtego (opcjonalnie)
  • Suszone warzywka
  • Przyprawa włoska/do spaghetti/do pizzy
  • Sól
  • Cukier
  • Słodka papryka
  • Papryczka peperoncino (1-2 dla lubiących ostre dania)



                                                                                                       
Zaczynam od ugotowania soczewicy wg przepisu na opakowaniu (ok. 10 min).

Następnie zabieram się za sos. Cebulę kroję w drobną kosteczkę, a warzywa korzeniowe trę na grubych oczkach. Wrzucam cebulę na rozgrzany olej, podsmażam z solą, słodką papryką i suszonymi warzywkami, a następnie dodaję resztę startych warzyw. Chwile podsmażam i zalewam je pomidorami z puszki (jeśli ktoś lubi bardzo pomidorowe dania, można dodać jeszcze odrobinę przecieru). Dodaję słodką pokruszone papryczki peperoncino (uwaga na ostrość) i przyprawę włoską. Duszę kilkanaście minut, dodaję cukier, aby złamać kwasowatość pomidorów, a na koniec dodaję soczewicę. Mieszam i wyłączam palnik. Można dodać ewentualnie pod koniec łyżeczkę masła.

Cukinię kroję wzdłuż na cienkie plastry. W wysmarowanym naczyniu do zapiekania układam na przemian - cukinię oraz sos - po trzy warstwy, ostatnią będzie sos. 

Naczynie przykrywam i wstawiam do rozgrzanego na ok. 175-180 stopni piekarnika na ok. 15-20 min, po czym odkrywam naczynie i posypuję zapiekankę startym serem. Zapiekam ok. 10-15 min, aż ser się stopi i nieco przyrumieni.

Smacznego!


niedziela, 31 marca 2019

Risotto z kalafiora z warzywami


                                                                                                                                                   
Już od dłuższego czasu zastanawiał mnie temat "ryżu z kalafiora". Zastanawiał, ale jakoś nie mogłam się zabrać do niego (a nie jest to specjalnie skomplikowane :P) Dopiero teraz, kiedy chciałam sobie zrobić zdrowotnie wegański dzień, postanowiłam spróbować przygotować takie danie. Oczywiście, nie ma żadnych przeciwwskazań, aby dodać tam trochę kurczaka czy może krewetki - ja podaję przepis, który wykonałam w zeszłym tygodniu.

Składniki:


  • 3/4 kalafiora
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 marchewki
  • Kawałek papryki czerwonej i żółtej
  • 1 niewielka cukinia
  • 3-4 liście jarmużu
  • Suszone warzywka
  • Sól
  • Pieprz

Cebulę drobno kroję, a marchewkę ucieram na drobnej tarce. Podsmażam delikatnie cebulę z marchewką oraz wyciśniętym ząbkiem czosnku, dodaję przyprawy (suszone warzywka i sól), drobno pokrojone papryki, po chwili - cukinię, a po kolejnej posiekany jarmuż (wycinam wcześniej łodygi). 

Surowy kalafior ucieram na grubych oczkach i dodaję na ostatnie 3-4 minuty podduszania. Na sam koniec dodaję świeżo zmielony pieprz.

Doskonałe jako dodatek do dania głownego, ale także jako samodzielne danie.


wtorek, 5 września 2017

Kuskus z soczewicą i warzywami

                                                                                                                
Miały być nadziewane cukinie, ale wyszło "jak zwykle" czyli nastąpiła zmiana planów - najzwyczajniej w świecie chciało mi się spać, a nie chciało się czekać na piekarnik. Obiad do pracy jednak musiał być, bo ostatnio zamawiałam i już mam dość takiego przywożonego. A zatem - co można zrobić szybko, smacznie i z niewielu składników? Kuskus z soczewicą i warzywami!

Składniki:

  • 50 g kuskusu
  • 50 g czerwonej soczewicy
  • 1 cukinia (ok. 300 g)
  • 1 cebula (ok. 100 g)
  • 12-15 pomidorków koktajlowych
  • Oliwa
  • Sól
  • Suszone warzywka

Kuskus przygotowuję według opisu na opakowaniu. Soczewicę gotuję ok. 7 min.

Na patelni rozgrzewam oliwę i podsmażam bardzo drobno pokrojoną cebulkę (posypaną solą, żeby się nie przypaliła). Dodaję pokrojoną w kostkę cukinię (posypuję suszonymi warzywkami) i podsmażam ją kolejne kilka min (5-7), aby nieco zmiękła, ale była dalej jędrna. Dodaję ugotowaną cukinię i kuskus, pokrojone na pół pomidorki koktajlowe. Mieszam, zostawiam na patelni na jakieś 30-60 sek. i gotowe!

Całe danie to ok. 470 kcal, ale wychodzi dość dużo objętościowo, a soczewica jest dla mnie bardzo sycąca, dlatego podzieliłam sobie danie na dwie porcje. Myślę jednak, że "żeby chłop się najadł" to potrzebuje zjeść całość ;]


czwartek, 8 czerwca 2017

Cukinia nadziewana mięsem i pęczakiem

                                                                                                 
Początkowo cukinia miała być z ryżem. Choć nie pamiętałam czy ryż jest w domu - to zaryzykowałam i go nie kupiłam. I bardzo dobrze zrobiłam - cukinia z kaszą pęczak jest super!

Z podanych poniżej składników otrzymamy jedną sporą porcję.

Składniki:

  • 1 cukinia (ok. 30 dkg)
  • 10 dkg mięsa mielonego (u mnie standardowo szynka wieprzowa)
  • 1 łyżka (suchej) kaszy pęczak
  • 1 szalotka
  • 3-4 suszone pomidory
  • 300 ml pomidorów/passaty
  • Ser żółty 
  • Kilka listków oregano lub nieco przyprawy włoskiej
  • Sól, pieprz, cukier

                                                                                                     
Drobno pokrojoną szalotkę podsmażam, po czym dodaję mięso mielone i pokrojone w kosteczkę suszone pomidory. Kiedy będzie ono już podsmażone, dolewam pomidory (miałam jeszcze z zeszłego roku pasteryzowane w słoiku - jeśli ktoś nie ma to polecam passatę pomidorową), dodaję trochę cukru na przełamanie kwaśności pomidorów oraz wrzucam oregano, sól. Całość duszę jakieś 10 min aż sok z pomidorów odparuje - dorzucam ugotowaną wcześniej kaszę i mieszam. Dodaję świeżo zmielony pieprz.

Cukinię dzielę wzdłuż na pół i wydrążam jej środek łyżką. Nakładam farsz i wkładam do wysmarowanego tłuszczem naczynia żaroodpornego, które przykrywam (folią lub pokrywką). Piekę ok. 20 min w 180 stopniach, po czym odkrywam cukinię i posypuję ją serem - świetnie sprawdzi się tu jakiś twardy ser - np. parmezan. Ja jeszcze miałam manchego, które przywiozłam z Teneryfy. Zapiekam jeszcze 10-15 min aż z sera zrobi się złota skorupka.

Smacznego! 



wtorek, 25 października 2016

Lunchowa sałatka z makaronem i ciecierzycą



                                                                                 Miesiąc temu przyjechałam do Gdańska na dłuższą delegację. Tutejsze biuro cały czas się rozwija, w związku z czym mamy dość dużo pracy, a pójście na obiad czasem gdzieś umyka. Doszłam do wniosku, że dobrym rozwiązaniem tego problemu będzie przynoszenie sałatek do pracy. Nie ma czasu iść podgrzać obiadu? Nie szkodzi, można sobie otworzyć pudełeczko i raz-dwa przekąsić takie danie na zimno.

Muszę przyznać, że do zrobienia tej sałatki, zainspirował mnie obiad kolegi z pracy, Sławka - żona przygotowała mu niezwykle zachęcająco wyglądający makaron m.in. z cukinią. Tak za mną ta cukinia chodziła, że aż poszłam po nią do sklepu, nie zważając na ulewę i chlapiące samochody dookoła.

Składniki:
  • 2 garści krótkiego makaronu (u mnie kolorowe falbanki)
  • 2 garści mieszanki jarmużu, szpinaku i marchewki
  • 1/2 puszki ciecierzycy
  • 1/4 czerwonej papryki
  • 4 suszone pomidory
  • 10-15 pomidorków koktajlowych
  • 1/2 cukinii
  • 1 ząbek czosnku
  • Oliwa/masło
  • Suszone warzywka
  • Sól
  • Feta

2 garści kolorowego makaronu (żeby było weselej) ugotowałam według przepisu. Jako "zielonych warzyw" użyłam gotowej mieszanki do smoothie (jarmuż, szpinak i marchewka) - pół opakowania (2 garści) blanszowałam przez minutę we wrzątku, a następnie przelałam zimną wodą i odcedziłam. Dzięki temu, warzywa miały bardzo ładny, intensywny kolor.

Cukinię pokroiłam w plasterki grubości do 1 cm. Na patelenkę wylałam oliwę i dodałam łyżeczkę masła, a następnie dodałam rozgnieciony ząbek czosnku, który podsmażałam ok. minuty, aby oddał aromat do oliwy. Po tym czasie, wyjęłam czosnek z patelni, a na niej ułożyłam plasterki cukinii, wcześniej posypane suszonymi warzywkami oraz - w ostatniej chwili - solą. Chwilkę podsmażałam z obu stron (ok. 1-2 min), aby cukinia zmiękła. Po zdjęciu z patelni, odsączyłam ją z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku.

Do wysuszonego jarmużu, szpinaku i marchewki dodałam makaron, pół puszki ciecierzycy, pokrojoną ćwiartkę papryki, kilka suszonych pomidorów, kilkanaście koktajlowych (dodałam pomarańczowe i czerwone, aby bardziej cieszyć oko) oraz cukinię. Całość wymieszałam i polałam 2 łyżkami oliwy z suszonych pomidorów. Zrobiłam zdjęcia, spakowałam do pudełeczek i... przypomniałam sobie o fecie! Jedną porcję zjadłam bez, drugą - już z nią. Obie wersje bardzo mi smakowały, więc Wam pozostawiam wybór czy ją dodać :)

Smacznego!


niedziela, 12 czerwca 2016

Czerwona soczewica z warzywami



Potrawa w sam raz na lato - trochę podobna do gulaszu z soczewicy, a jednak inna :) Ogromną rolę w tym daniu robi jedna przyprawa - kmin rzymski. Oprócz tego, że smaczna i szybka w przygotowaniu to jeszcze niskokaloryczna - o ile dobrze wyliczyłam (ostatnio zaczęłam się interesować ilością kalorii w pożywieniu) to jest to jedyne 51 kcal/100 g.

Składniki:


  • 1/2 kubka czerwonej soczewicy
  • 1 czerwona papryka
  • 1 żółta papryka
  • 1 cukinia
  • 1 cebula
  • 1 puszka pomidorów
  • 3 ziemniaki
  • Woda
  • Sól, cukier
  • Słodka papryka, kmin rzymski

Zaczynam od pokrojenia drobno sporej cebuli, oraz niedużych 2 papryk. Podsmażam najpierw cebulę na odrobinie oleju, wraz ze słodką papryką i kminem rzymskim (po ok. 1 łyżeczce). Dodaję po chwili obie papryki, podsmażam jeszcze kilka minut, po czym dodaję pokrojoną w ćwierć-plasterki niewielką (ok. 200-250g) cukinię. Dodaję czerwoną soczewicę, dwa razy mieszam i zalewam wszystko wodą - tak, aby lekko woda przykrywała warzywa. Dodaję soli i gotuję ok. 12 min.

W międzyczasie gotuję pokrojone w drobną kostkę ziemniaki.

Kiedy już soczewica będzie al dente, dodaję do niej puszkę pomidorów i płaską łyżeczkę cukru. Gotuję jeszcze jakieś 10 min, aby wszystkie smaki się przegryzły. Dodaję ugotowane ziemniaki, mieszam i ...życzę smacznego!



niedziela, 19 kwietnia 2015

Comber z królika w szynce wędzonej




Robiąc zakupy na pasztet świąteczny zauważyłam w sklepie i świeże filety z królika. Postanowiłam (od święta ;) ) je kupić, aby wzmocnić pasztet, a także żeby coś z niego zrobić osobno. Na tacce akurat było pół kilo, więc połowę zużyłam do pasztetu, a połowę (4 niewielkie filety akurat na dwie porcje) włożyłam do zamrażalnika na lepsze czasy. Te czasy dziś nastały i postanowiłam przygotować sobie coś dobrego. Królik z samego rana został wyciągnięty, tak by na późniejszy obiad był w sam raz.

Oprócz królika postanowiłam także przeprowadzić mini-eksperyment na swoich kubkach smakowych. Jako dziecko (pewnie jak i wiele, wiele innych osób) nie znosiłam brukselki. A będąc w piątek w warzywniaku postanowiłam zaryzykować - kto to wie, może jednak nie taka brukselka straszna?

Składniki:


  • 4 filety z królika
  • 8 plasterków wędzonej surowej szynki (może być też serrano, iberico, parmeńska czy wędzony boczuś)
  • Kilka łyżek pesto

Dodatki:

  • 1 cukinia
  • Kilka brukselek
  • Porządna łyżka masła
  • 2 ząbki czosnku
  • Sól
  • Suszone warzywka

Comberki zamarynowałam w pesto i odstawiłam na jakieś 30 min. Po tym czasie ułożyłam na  desce dwa plasterki szynki, w które zawinęłam jeden filet. Kiedy już wszystkie 4 były zawinięte, włożyłam je na 4 min do piekarnika (175 stopni), aby szynka lepiej przywarła do mięsa i łatwiej się smażyło. 


Na rozgrzaną patelnię wylałam odrobinę oliwy i zaczęłam obsmażać przygotowane roladki. Smażyłam po ok. 3,5 min z obu stron - tu trzeba uważać na grubość filetów.
Po smażeniu koniecznie trzeba chwilę odczekać z krojeniem, aby mięso odpoczęło i zatrzymało soki wewnątrz.

W międzyczasie przygotowałam sobie zielone dodatki.

Na patelni rozgrzałam sporą ilość masła, w której przez niecałą minutę podsmażałam 2 lekko zgniecione nożem ząbki czosnku, aby ten oddał swój aromat do masła. 

Cukinię pokroiłam na grube plastry, szerokości ok. 1 cm, i oprószyłam je lekko solą oraz suszonymi warzywkami. Smażyłam kilka minut z obu stron, aż się lekko nie przyrumieniła.

Brukselkę najpierw obrałam z wierzchnich liści, umyłam i sparzyłam wrzątkiem, po czym przelałam zimną wodą. Przekroiłam każdą na połowę i smażyłam na maśle trochę dłużej niż cukinię (ok 8-9 min). Dzięki temu nieco zmiękła, ale nadal nie była rozgotowana. Dopiero po smażeniu lekko ją posoliłam. I okazało się, że nie taka brukselka straszna :)



wtorek, 24 lutego 2015

Tartaletki z grillowanymi warzywami i fetą



To było coś, co chciałam zrobić już dawno. W jednym ze swoich programów, robił coś podobnego Okrasa. Jak tylko to zobaczyłam to pomyślałam, że jest to idealne danie dla mnie! W końcu uwielbiam wszystkie te warzywa (właściwie moje ulubione, oprócz pomidorów), wszelakiego rodzaju zapiekanki, czy fetę!

Roboty jest na kilkanaście minut, więc mając gości o 21, a przychodząc o 20 z pracy nie ma żadnego problemu z przygotowaniem. Jedyny problem, jaki dziś miałam, to zbyt zmrożone ciasto francuskie (chyba coś mi zaczyna szwankować lodówka), które się nieco łamało. Ale... i z tym sobie poradziłam.

Składniki:


  • 2 opakowania ciasta francuskiego
  • 1 bakłażan
  • 1 cukinia
  • 1 papryka
  • 2 cebule
  • 15 dkg fety
  • Sól
  • Pieprz


Cebulę pokroiłam w piórka, a pozostałe warzywa w podobnej wielkości kostkę. Na suchej patelni zaczęłam najpierw podsmażać bakłażany, po ok. 3-4 min dodałam cebulę, po kolejnych 3-4 - paprykę, a po następnych - cukinię. Po 3 min. wyłączyłam kuchenkę.

Piekarnik nagrzałam do 200 stopni.



Ciasto francuskie pokroiłam w duże prostokąty i zawinęłam lekko boki - tak, aby nieco chroniły wypadający farsz. Na środek ciasta wyłożyłam farsz, dodając jeszcze po kilka kostek fety.

Całość zapiekałam ok. 15-20 min - do momentu, kiedy boki ciasta się lekko przyrumieniły.

Jak już wspomniałam, część ciasta mi się połamała, ale przecież nie mogło się zmarnować! Z resztki farszu i pasków ciasta zrobiłam zawijańca na jutro do pracy :) Będzie doskonały na lekki obiad!



czwartek, 13 listopada 2014

Zupa tajska a la Gąska


Podobną zupę jadłam pierwszy raz u koleżanki w zeszłym roku. Miała trochę inne składniki, bo pieczarki, pomidorki koktajlowe i kurczaka, ale postanowiłam ją nieco zmienić, choćby dlatego, że nie przepadam za grzybami. Lubię natomiast dużo warzyw, a troszkę mięska też nie zaszkodzi. Przyjechała do mnie Mama, która uwielbia takie zupy tajskie. Tata nie lubi mleczka kokosowego to Mama raczej nie gotuje takich rzeczy. Postanowiłam jej zrobić więc przyjemność.

Składniki:


  • 2 puszki mleka kokosowego
  • 300 g kurczaka (lub indyka)
  • 1 cukinia
  • 1 marchewka
  • 2 kolorowe papryki
  • 2-3 łyżeczki czerwonej pasty curry
  • 1/2 łyżeczki suszonej kolendry
  • 1-2 ostre suszone papryczki
  • Odrobina oliwy

Marchewkę i cukinię kroję w półplasterki, papryki w kostkę lub paseczki.

Mięsko marynuję w paście curry i odrobinie oliwy przez 15-20 min. 

Mleczko kokosowe podgrzewam i wrzucam najpierw marchewkę z przyprawami - kolendrą i ostrymi papryczkami, po 5 min mięsko i paprykę, po kolejnych 5 - cukinię. Całość gotuję jeszcze z 10 min aż warzywa będą miękkie. Można dodać więcej pasty, można dodać więcej ostrej papryczki, ale absolutnie nie potrzeba dodawać żadnej soli ani pieprzu. Jako dodatek można dodać ryż, ale zupa sama w sobie jest sycąca, więc nawet nie ma takiej potrzeby.



poniedziałek, 7 lipca 2014

Placki z cukinii



                                                                                                                            
Kilka razy robiłam już placki z cukinii, ale dopiero te wyszły takie jakie powinny być. Co prawda wcześniejsze były również bardzo smaczne, miałam jednak problem z konsystencją. Tym razem nic nie mogłam im zarzucić.


Składniki:


  • 2 cukinie
  • 1 cebula
  • 2-3 łyżki bułki tartej
  • 1 łyżka mąki razowej
  • 1 jajko
  • Sól, pieprz
  • Śmietana do podania


Cukinię starłam na grubych oczkach. Dość dobrze posoliłam i zostawiłam na sitku na jakieś 20 min. Po tym czasie bardzo dokładnie ją odcisnęłam. Im więcej soku cukinia puści, tym mniej bułki i mąki trzeba będzie dodać, a co za tym idzie - placki będą miały bardziej cukiniowy smak.

Do cukinii ścieram na najdrobniejszych oczkach cebulę - jak do placków ziemniaczanych, gdzie ma być przyprawą, a nie jednym z głównych dodatków. Do tego jajko, bułka tarta (u mnie z dodatkiem mielonego lnu - dostałam kiedyś od firmy Oleofarm, z którą byłam na warsztatach kulinarnych) i łyżkę mąki. Z tymi dwoma składnikami trzeba uważać, bo wszystko zależy od wilgotności cukinii. Wszystko ma się związać w taką masę, aby nam się nie rozpadała na patelni. Ostatnim składnikiem jest duża ilość świeżo mielonego pieprzu i można smażyć po 2-3 min z każdej strony do uzyskania brązowego koloru. 

Jako dodatek świetnie sprawdzi się kwaśna śmietana.

Z podanych składników wychodzą 3 porcje dla nie umierających z głodu lub 2 porcje obiadowe.



czwartek, 15 maja 2014

Zapiekanka makaronowa z warzywami



Leżę sobie w domu i choruję, a pani doktor powiedziała, że mam jeść dobre rzeczy (od razu ją polubiłam!). Z domu do sklepu wyjść nie bardzo, ale jakieś zapasy zawsze się znajdą. I przypomniało mi się jak ostatnio na menu stołówkowym zobaczyłam zapiekany makaron z warzywami. Makaron w domu jest, mrożonki warzywne są – no to do dzieła!

Makaron miałam bardzo fajny – kupiłam go jak byłam ostatnio u Rodziców. Na naszej ulicy otworzono jakiś czas temu sklep eko i za każdym razem, kiedy obok niego przechodziłam, zastanawiałam się co tam mają ciekawego. Weszłam pooglądać półki i kupiłam śmieszny makaron orkiszowy w kształcie jeżyków. Nigdy wcześniej nie jadłam makaronu orkiszowego i mi posmakował. Szkoda tylko, że jest dużo droższy od normalnego.



Składniki:
250 g makaronu
2 ulubione mrożonki warzywne
200 g śmietany
2 jajka
Odrobina wody
Ser żółty
Sól, pieprz

Jak widać, nie potrzeba ogromnej ilości składników do tej zapiekanki. Jest bardzo prosta w wykonaniu.

Gotuję makaron al dente. Mieszam go z mrożonkami (nie rozmrożonymi wcześniej). Robię sos: śmietanę mieszam z dwoma jajkami, odrobiną wody, solą i dużą ilością pieprzu. Kiedy masa będzie już jednolita, dodaję starty ser żółty.


Naczynie żaroodporne smaruję masłem i wyrzucam do niego makaron wymieszany z warzywami. Całość polewam sosem i wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 30-35 min.

Ja nie solę dużo, ale jeśli ktoś lubi słone to polecam warzywa w trakcie mieszania ich z makaronem.


środa, 12 grudnia 2012

Makaron z cukinią i papryką w sosie serowym



Leżała w lodówce papryka, leżała i cukinia. Powoli traciły swą świeżość, a ja niespecjalnie miałam czas i siłę zrobić z nimi coś sensownego. Wróciwszy późno do domu stwierdziłam, że są idealne na szybki obiad następnego dnia.

Składniki:


  • 200g makaronu
  • 1 cukinia
  • 1 czerwona papryka
  • 1 cebula
  • 100g serka topionego
  • Suszone warzywka, Sól
  • Odrobina wody

Makaron gotuję wg przepisu.

Cebulę kroję w piórka i podsmażam na oleju, dodając suszonych warzywek i soli. Po chwili dodaję pokrojoną w paseczki paprykę. Po kolejnych 3-4 min dodaję cukinię i podsmażam wszystko razem następne 3 min, po czym podlewam odrobiną wody i dodaję serek topiony. Wszystko dokładnie mieszam i zostawiam na ogniu jeszcze ze 3 min.

Mieszam makaron z sosem i gotowe!



niedziela, 26 sierpnia 2012

Duszona cukinia z pomidorami



Miałam ogromną ochotę na kabaczka. Poszłam na Halę Targową, a tu nigdzie, nigdzie go nie było! Zaczęłam się zastanawiać czyżby jeszcze to nie sezon (no jak nie sezon, jak przecież latem są kabaczki!) czy może po prostu nikt ich nie sprzedaje? Gdy mieszkałam w domu zawsze dostawaliśmy kabaczki od Babci z działki... Gdyby ktoś widział gdzieś w sprzedaży w Krakowie to proszę o informację :)

W związku z brakiem głównego składnika musiałam zmienić plan. Trochę pochodziłam po hali i doszłam do wniosku, że po prostu zamienię kabaczka na cukinię. Są w końcu do siebie trochę podobne.

Składniki:

  • 3 cukinie (ok. 1 kg)
  • 3 spore cebule
  • 6 niewielkich pomidorów (ok. 1/2 kg)
  • Sól, cukier,  suszone warzywka
  • Woda

Cebulę kroję w ćwierćplasterki. Podsmażam na oleju z odrobiną soli, a w międzyczasie również na ćwierćplasterki kroję cukinię. Kiedy cebula jest już zeszklona dodaję cukinię. Chwilę podsmażam i dodaję odrobinę wody (ok.150 ml), doprawiam solą i łyżeczką suszonych warzyw. Całość przykrywam i na niewielkim ogniu duszę ok. 10 minut. Po tym czasie dodaję pokrojone w kostkę pomidory oraz łyżeczkę cukru. Zostawiam na ogniu jeszcze jakieś 5-10 min.


czwartek, 23 sierpnia 2012

Gulasz z soczewicy



Jest to danie, które wymyśliłam będąc w Hiszpanii. Oczywiście, spodziewam się, że nie ja pierwsza wpadłam na taki pomysł, ale właśnie tam, kiedy w szafce u Rodzinki zobaczyłam soczewicę, której wcześniej nie jadłam, pierwszy raz zrobiłam tę potrawę. Bardzo ją lubię i od czasu do czasu zmieniam różne jej składniki. Chodzi mi w tym momencie głównie o składniki typowo "węglowodanowe", bo mój wegetariański gulasz smakuje wyśmienicie zarówno sam, jak i z kaszą czy ziemniakami. Z tymi ostatnimi właśnie dziś przygotowana wersja.

Z podanych poniżej składników wychodzi jedzenia jak dla wojska. Początkowo miałam zrobić z połowy składników, ale później pomyślałam, że przecież lepiej część zamrozić na czarną godzinę ;) 4 porcje zamrożone, jedna spakowana na jutro do pracy i jeszcze zostały ze 2-3 :) Myślę więc, że jest to całkiem dobra potrawa, kiedy przyjeżdża w odwiedziny do nas kilka osób. Raz dwa obiad gotowy, a spokojnie kilka żołądków się wyżywi :)

Składniki:

  • 350g (opakowanie) zielonej soczewicy
  • 2 spore cebule
  • Kilka papryk
  • 2 marchewki
  • 1 cukinia
  • 3-4 ziemniaki
  • 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 1-1 1/4 l wody
  • Sól, słodka papryka


 Cebule kroję w półplasterki. Myślałam, żeby skroić 3 duże, bo lubię większą ilość duszonej cebuli w różnych daniach, niestety, przy krojeniu drugiej moje oczy powiedziały "dość!" Tak czy siak, myślę, że 2 cebule są wystarczające.

W momencie, kiedy podsmażałam cebulę, zabrałam się za krojenie papryki - co ważne, papryki z mojego ogródka! Wzięłam jedną czerwoną, dwie ostre, które ostatnio nie wydawały mi się ostre, jednak dziś zmieniłam o nich zdanie :) oraz 3 niewielkie żółte. Te żółte papryczki wyrosły mi wręcz miniaturowe. Nie wiem czy to kwestia odmiany czy może tego, że na samym początku krzaczek złamał mi się tuż nad korzeniami i tak go wsadziłam do ziemi. Grunt, że coś, a nawet sporo tego czegoś wyrosło.

Ale wracajmy do tematu!
Po chwili smażenia cebuli dodałam pokrojoną paprykę. Podsmażyłam całość razem przez chwilę i dodałam opakowanie soczewicy. Mieszałam przez chwilę i zalałam wodą, dodałam sól i łyżeczkę słodkiej papryki w proszku. 
Zabrałam się za obieranie i krojenie marchewki w miarę równe kawałki - dodałam ją po ok. 10 minutach gotowania soczewicy. Po kolejnych 7-10 dorzuciłam pokrojoną w ćwierćplasterki cukinię i gotowałam kolejne 10.

W między czasie obrałam i pokroiłam w drobną kosteczkę ziemniaki, które ugotowałam w osobnym garnku.
Kiedy soczewica (po ok. 25-30 min) była już miękka dodałam  3 łyżeczki koncentratu pomidorowego. Gdy całość się zagotowała wyłączyłam ogień. Ugotowane ziemniaki dodałam do soczewicy i wymieszałam.

poniedziałek, 23 lipca 2012

Zupa - krem z cukinii



Zostałam sama w domu. Dla jednej osoby to trochę się nie chce gotować. Ale postanowiłam się jednak przemóc, bo przecież lepsza szybka zupa niż zwykłe kanapki. Coś ciepłego by wypadało zjeść.

W tym roku nie robiłam jeszcze zupy z cukinii. A bardzo ją lubię. W ogóle lubię cukinię pod każdą postacią. Pomyślałam więc, że zrobię sobie szybką zupę - krem, która nie dość, że jest smaczna to jeszcze pięknie zielona!


Składniki:


  • 2 cukinie (ok. 75 dkg)
  • 2 średnie cebule
  • 3/4 l bulionu
  • 1 łyżka suszonych warzywek
  • 1 łyżka śmietany
  • Sól do smaku
  • Oliwa + masło do smażenia


Pokrojoną w półplasterki cebulę podsmażam ok 3 minut na rozgrzanej oliwie z łyżeczką masła. Po tym czasie dodaję do niej pokrojoną w cienkie ćwierćplasterki cukinię. Podsmażam kolejne 3 minuty, po czym zalewam bulionem. Dodaję suszone warzywka i odrobinę soli. Gotuję wszystko ok. 10 min, dopóki cukinia nie będzie miękka. Sprawdzam czy nie brakuje soli. Dodaję łyżkę śmietany i wszystko miksuję. Zupa gotowa!


Nie obieram cukinii, ponieważ uważam, że pod skórką jest to, co najlepsze. Dodatkowo, po zmiksowaniu, dodaje jeszcze pięknego, zielonego koloru.


czwartek, 14 czerwca 2012

Tarta z cukinią i fetą



No i nie wiem czemu to dopiero druga tarta! Przecież zakochałam się w tarcie ziemniaczanej, którą robiłam w styczniu!

Ale w końcu musiałam się zebrać, żeby wykorzystać jeden z prezentów, otrzymanych na pożegnanie w GT :) W związku z tym, że nie mogę podjąć decyzji który by tu przepis z pięknej książki o kuchni indyjskiej wykorzystać postanowiłam w końcu zrobić tartę. Miała być w sobotę, ale nagle wypadł mi wyjazd, później jakoś tak się odwlekało, bo to tu, to tam trzeba było się wybrać ;) Cukinia leży i czeka, a ja nic.

Siedząc w domu, słuchając deszczu, a raczej ulewy, postanowiłam w końcu wziąć się do roboty! I oto co mi wyszło!


Składniki:

Na spód:


  • 1 szklanka mąki pełnoziarnistej
  • 1 szklanka mąki zwykłej
  • 1/2 kostki masła (ok 10 dkg)
  • 1 jajko
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany
  • 1/2 łyżeczki soli

Na nadzienie:

  • 4 średnie cebule
  • 1 cukinia
  • 200 g twardej fety
  • 200 ml śmietany
  • 2 jajka
  • Przyprawy: suszone warzywka, sól, pieprz

Zaczęłam od ciasta.

Mąkę, jedną i drugą, wrzuciłam do miski, dodałam jajko, śmietanę, sól i posiekałam z masłem. Wyrobiłam i odłożyłam do lodówki na jakieś 45 min.



Cebulę pokroiłam w półplasterki i podsmażyłam z suszonymi warzywkami i odrobiną soli. Cukinię pokroiłam w grubsze plasterki.

Rozwałkowałam ciasto i przerzuciłam je do wysmarowanej masłem foremki. Wyłożyłam również brzegi. Całość ponakłuwałam widelcem.


Jako pierwszą warstwę położyłam podsmażoną cebulę, na której rozłożyłam równomiernie plastry cukinii. Na wierzchu poupychałam kostki fety i całość zalałam sosem - śmietaną rozbełtaną z jajkami i dużą ilością pieprzu. Soli nie dodawałam ze względu na fetę.



Piekłam w 175 stopniach ok. 1:10 h