Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soczewica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soczewica. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 czerwca 2020

Wegetariańska zapiekanka z bakłażana i soczewicy (wege moussaka)

                                                                                                     
Po ostatnim wyjeździe na grilla został mi bakłażan. Pomyślałam, że fajnie by było zrobić moussakę, a że od niecałych dwóch miesięcy nie jem mięsa (na razie tymczasowo), padło na soczewicę.
Jako że miałam jednego, niedużego bakłażana - zrobiłam zapiekankę w najmniejszym, okrągłym naczyniu żaroodpornym, o średnicy 20 cm. Z podanej porcji wyjdą 3 "dietetyczne" lub 2 "porządne" porcje.


Składniki:

  • 1 bakłażan
  • 120 g czerwonej soczewicy
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 puszka krojonych pomidorów
  • Przyprawa włoska
  • Słodka papryka
  • Mielony cynamon
  • Sól
  • 3 plasterki sera (opcjonalnie)

Sos beszamelowy (opcjonalnie):

  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki mąki
  • 1 jajko
  • Sól
  • Pieprz




                                                                                                               
Z racji niewielkiego i okrągłego naczynia, pokroiłam bakłażan w plastry w poprzek. Gdybym miała ich więcej i robiła zapiekankę w większym opakowaniu, raczej pokroiłabym je wzdłuż, żeby bardziej przypominały płaty lazanii, ale tak wyszło też bardzo fajnie.




                                                                                               
Plastry bakłażana solę z obu stron, a po kilkunastu minutach wycieram je ręcznikiem papierowym z soku, który puściły. Następnie przypiekam je na patelni - najlepiej bez tłuszczu. Jeśli nie macie patelni z nieprzywierającą powłoką, uważajcie na ilość oleju (bakłażan żłopie jak opętany) albo w ogóle pomińcie ten krok.

Jednocześnie, gotuję czerwoną soczewicę (bez soli) - tak, żeby była jeszcze lekko chrupiąca - ok. 12 min.

W międzyczasie kroję cebulkę na drobną kostkę, podsmażam ją na oleju lub oliwie, na ostanie kilkanaście sekund przed dorzuceniem pomidorów z puszki, wrzucam rozgniecione dwa ząbki czosnku. Do sosu pomidorowego dodaję soli do smaku, przyprawę włoską/do pizzy/do spaghetti, ok. łyżeczkę słodkiej papryki, pół łyżeczki cukru (do smaku), szczyptę cynamonu (koniecznie! - mówię to ja, niezbyt wielka fanka cynamonu - robi straszną robotę tutaj). Gotuję sos aż mocno zgęstnieje (ok. 20-30 min) i wtedy dorzucam soczewicę.




                                                                                                 
W wysmarowanym tłuszczem naczyniu układam warstwami - bakłażany (3 warstwy) i sos (2 warstwy). Kładę plasterki sera żółtego (ew. jeśli ktoś lubi, może zetrzeć ser :) ).

Robię sos beszamelowy - rozpuszczam masło w rondelku, dorzucam mąkę - cały czas mieszając rózgą - dolewam stopniowo mleka, a jak już sos będzie dość ciepły, dorzucam jajko. Cały czas mieszam, czekam aż zgęstnieje, nie doprowadzając do wrzenia - solę, dodaję świeżo zmielonego pieprzy i ew. gałkę muszkałową - jeśli mam pod ręką. Zalewam zapiekankę i piekę ok. 40 min w 175 stopniach.





                                                                                                       

W wersji wegańskiej, przed dodaniem soczewicy odłożyłabym trochę sosu pomidorowego i nim wykończyła zapiekankę.

Smacznego!



czwartek, 25 lipca 2019

Curry z soczewicą i szpinakiem




                                                                                                                 
Zebrało mnie coś na curry z soczewicy. Co prawda na początku myślałam o takim gęstszym, ze śmietaną bądź mleczkiem kokosowym, ale z racji wielu okazji wakacyjnych na popuszczenie pasa, przynajmniej w domu staram się przygotowywać bardziej dietetyczne dania. Mam nadzieję, że taka wersja curry przypadnie Wam do gustu - może wizualnie nie wygląda najpiękniej, ale jest naprawdę smaczne.

Składniki:


  • 180 g czerwonej soczewicy
  • 1 cebula
  • Kawałek imbiru (jakis 1-1,5 cm)
  • 1/2 niewielkiej czerwonej papryki
  • 2 pomidory
  • 200 g (u mnie mrożonego) szpinaku
  • 2-3 łyżeczki curry
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1-2 suszone papryczki pepperoncino (opcjonalnie)
  • Sól

Na suchej patelni podprażam przyprawy - curry i słodką paprykę, po chwili dodaję oliwę oraz starty imbir. Następnie dorzucam pokrojoną w drobną kostkę cebulę i paprykę - podsmażam ze 2-3 minutki i dorzucam suchą czerwoną soczewicę, dodaję ostre papryczki (dwie już robią mocną robotę). Po kolejnych 3-4 minutkach (pamiętam o mieszaniu całości) zalewam składniki wodą (niewiele ponad soczewicę), przykrywam i duszę ok. 10 min (sprawdzam w międzyczasie czy nie brakuje wody), po czym dodaję pokrojone pomidory i dalej duszę pod przykryciem. Po kolejnych 10 min dorzucam szpinak - ja miałam akurat mrożony pod ręką, ale myślę, że świeży będzie jeszcze lepszy. Po kolejnych 10 min soczewica i szpinak powinny być już gotowe - tuż przed tym dodaję soli do smaku.

Z podanych proporcji wychodzą 3 porcje po ok. 250 kcal. Można podać z ryżem czy chlebkiem naan, albo samo :) 


piątek, 3 maja 2019

Pierogi z soczewicą

                                                                                                                       
Naprawdę nie spodziewałam się, że te pierogi będą takie dobre!

Naszło mnie dziś na zrobienie pierogów, ale nie bardzo miałam składniki na farsz (3 maja, wiadomo). Przeszukałam szafki i znalazłam soczewicę - postanowiłam z niej zrobić nadzienie.

Ciasto zrobiłam według tego przepisu (z połowy kilograma mąki), ale że brałam tę ilość na oko to zostało mi troszkę ciasta, więc zrobiłam jeszcze pierogi z porzeczkami.

Składniki na farsz:

  • 20 dkg zielonej soczewicy
  • 1 cebula
  • 1/2 marchewki
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyczeczka słodkiej papryki
  • Sól
  • Pieprz

Soczewicę ugotowałam do miękkości (ok. 25 min), dodając sól pod koniec gotowania (po ok. 20 min). 

Drobno pokrojoną cebulę podsmażam na oleju, posypując słodką papryką. Po chwili dodaję startą na drobnych oczkach marchewkę. Podsmażam kilka minut, dodaję ugotowaną soczewicę, a po ok. 2-3 min - łyżkę masła. Kiedy masło się stopi i ładnie wymiesza z resztą, wyłączam kuchenkę.  Farsz miksuję blenderem, ale nie musi być to zrobione super dokładnie. Dodaję dużo świeżo mielonego pieprzu i sprawdzam czy nie brakuje soli.

Przygotowuję ciasto (szczerze polecam ten przepis - ciasto się nie klei do stolnicy ani wałka, za to ładnie łączą się dwa brzeżki), a w międzyczasie farsz stygnie. Jest bardzo przyjemny w obróbce - nabieram go i nakładam na wykrojone ciasto łyżeczką albo robię z niego wcześniej kulkę. Zabawne, ale farsz w pierogach dość przypomina farsz mięsny (oczywiście, z wyglądu).

Gotuję w osolonej wodzie ok. 5 min od czasu wypłynięcia.

Pierożki są tak smaczne, że nawet nie wymagają okrasy, ale zawsze można dorzucić trochę masełka lub podsmażonej cebulki - jeśli ktoś lubi.

Z tych składników wyszło mi 35 pierogów (dość naładowanych farszem).



wtorek, 9 kwietnia 2019

Wegetariańska lazania - zapiekanka z cukinii

                                                                                                                                         
Lekka, zdrowa i w miarę szybka zapiekanka dla wielbicieli warzyw - mięsożercy mogą dodać trochę kurczaka lub mięsa mielonego do sosu.


Składniki:

  • 1 większa cukinia (ok. 60 dkg)
  • 20 dkg czerwonej soczewicy
  • 1/2 marchewki
  • 1/2 pietruszki
  • Kawałek selera
  • 1 cebula
  • 1 puszka krojonych pomidorów (ew. 1-2 łyżeczki koncentratu)
  • 10 dkg sera żółtego (opcjonalnie)
  • Suszone warzywka
  • Przyprawa włoska/do spaghetti/do pizzy
  • Sól
  • Cukier
  • Słodka papryka
  • Papryczka peperoncino (1-2 dla lubiących ostre dania)



                                                                                                       
Zaczynam od ugotowania soczewicy wg przepisu na opakowaniu (ok. 10 min).

Następnie zabieram się za sos. Cebulę kroję w drobną kosteczkę, a warzywa korzeniowe trę na grubych oczkach. Wrzucam cebulę na rozgrzany olej, podsmażam z solą, słodką papryką i suszonymi warzywkami, a następnie dodaję resztę startych warzyw. Chwile podsmażam i zalewam je pomidorami z puszki (jeśli ktoś lubi bardzo pomidorowe dania, można dodać jeszcze odrobinę przecieru). Dodaję słodką pokruszone papryczki peperoncino (uwaga na ostrość) i przyprawę włoską. Duszę kilkanaście minut, dodaję cukier, aby złamać kwasowatość pomidorów, a na koniec dodaję soczewicę. Mieszam i wyłączam palnik. Można dodać ewentualnie pod koniec łyżeczkę masła.

Cukinię kroję wzdłuż na cienkie plastry. W wysmarowanym naczyniu do zapiekania układam na przemian - cukinię oraz sos - po trzy warstwy, ostatnią będzie sos. 

Naczynie przykrywam i wstawiam do rozgrzanego na ok. 175-180 stopni piekarnika na ok. 15-20 min, po czym odkrywam naczynie i posypuję zapiekankę startym serem. Zapiekam ok. 10-15 min, aż ser się stopi i nieco przyrumieni.

Smacznego!


wtorek, 5 września 2017

Kuskus z soczewicą i warzywami

                                                                                                                
Miały być nadziewane cukinie, ale wyszło "jak zwykle" czyli nastąpiła zmiana planów - najzwyczajniej w świecie chciało mi się spać, a nie chciało się czekać na piekarnik. Obiad do pracy jednak musiał być, bo ostatnio zamawiałam i już mam dość takiego przywożonego. A zatem - co można zrobić szybko, smacznie i z niewielu składników? Kuskus z soczewicą i warzywami!

Składniki:

  • 50 g kuskusu
  • 50 g czerwonej soczewicy
  • 1 cukinia (ok. 300 g)
  • 1 cebula (ok. 100 g)
  • 12-15 pomidorków koktajlowych
  • Oliwa
  • Sól
  • Suszone warzywka

Kuskus przygotowuję według opisu na opakowaniu. Soczewicę gotuję ok. 7 min.

Na patelni rozgrzewam oliwę i podsmażam bardzo drobno pokrojoną cebulkę (posypaną solą, żeby się nie przypaliła). Dodaję pokrojoną w kostkę cukinię (posypuję suszonymi warzywkami) i podsmażam ją kolejne kilka min (5-7), aby nieco zmiękła, ale była dalej jędrna. Dodaję ugotowaną cukinię i kuskus, pokrojone na pół pomidorki koktajlowe. Mieszam, zostawiam na patelni na jakieś 30-60 sek. i gotowe!

Całe danie to ok. 470 kcal, ale wychodzi dość dużo objętościowo, a soczewica jest dla mnie bardzo sycąca, dlatego podzieliłam sobie danie na dwie porcje. Myślę jednak, że "żeby chłop się najadł" to potrzebuje zjeść całość ;]


niedziela, 12 czerwca 2016

Czerwona soczewica z warzywami



Potrawa w sam raz na lato - trochę podobna do gulaszu z soczewicy, a jednak inna :) Ogromną rolę w tym daniu robi jedna przyprawa - kmin rzymski. Oprócz tego, że smaczna i szybka w przygotowaniu to jeszcze niskokaloryczna - o ile dobrze wyliczyłam (ostatnio zaczęłam się interesować ilością kalorii w pożywieniu) to jest to jedyne 51 kcal/100 g.

Składniki:


  • 1/2 kubka czerwonej soczewicy
  • 1 czerwona papryka
  • 1 żółta papryka
  • 1 cukinia
  • 1 cebula
  • 1 puszka pomidorów
  • 3 ziemniaki
  • Woda
  • Sól, cukier
  • Słodka papryka, kmin rzymski

Zaczynam od pokrojenia drobno sporej cebuli, oraz niedużych 2 papryk. Podsmażam najpierw cebulę na odrobinie oleju, wraz ze słodką papryką i kminem rzymskim (po ok. 1 łyżeczce). Dodaję po chwili obie papryki, podsmażam jeszcze kilka minut, po czym dodaję pokrojoną w ćwierć-plasterki niewielką (ok. 200-250g) cukinię. Dodaję czerwoną soczewicę, dwa razy mieszam i zalewam wszystko wodą - tak, aby lekko woda przykrywała warzywa. Dodaję soli i gotuję ok. 12 min.

W międzyczasie gotuję pokrojone w drobną kostkę ziemniaki.

Kiedy już soczewica będzie al dente, dodaję do niej puszkę pomidorów i płaską łyżeczkę cukru. Gotuję jeszcze jakieś 10 min, aby wszystkie smaki się przegryzły. Dodaję ugotowane ziemniaki, mieszam i ...życzę smacznego!



wtorek, 24 czerwca 2014

Ostry gulasz wieprzowy z soczewicą


Po półtora tygodnia jedzenia na mieście, choćby nie wiem jak pyszne to jedzenie było, człowiek ma ochotę zjeść coś w końcu domowego. Jakiś czas też, a właściwie przez cały wyjazd nie jadłam nic ostrego, więc trzeba było nadrobić po przyjeździe i to ze zdwojoną siłą. Czasem to się zastanawiam czy się kiedyś ograniczę, bo sypię przypraw coraz więcej i więcej... No ale co kto lubi :)


Składniki:

  • 30 dkg mięsa z szynki
  • 3 łyżki zielonej soczewicy
  • 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • Przyprawa do chilli con carne
  • 1 suszona papryczka pepperoncino
  • Sól
  • Oliwa

Mięso marynuję w odrobinie oliwy i słusznej ilości przyprawy do chilli con carne przez ok. pół godziny. Podsmażam je, zalewam wodą, tak by płyn przykrył mięso, dodaję sól, kruszone pepperoncino i duszę na małym ogniu, z nieco odkrytą pokrywką przez ok. godzinę - półtorej. Po tym czasie dodaję soczewicę, a po kolejnych 20-30 min, kiedy soczewica i mięso są miękkie, dodaję koncentrat pomidorowy, przesmażony wcześniej na patelni (lub pomidory z puszki). Zostawiam na dwie min i gotowe. Idealne z ryżem :)




wtorek, 22 października 2013

Orientalny krem z soczewicy



Bardzo lubię soczewicę. A że w zeszłym tygodniu było naprawdę paskudnie to postanowiłam zrobić pikantną i rozgrzewającą zupę właśnie z tego strączka. Krem wyszedł niezwykle gęsty, więc jeśli ktoś woli nieco rzadszą wersję, należy dodać nieco więcej płynu. Przy bardziej lejącej się zupie można skorzystać jeszcze z dodatku ryżu.




Składniki:





  • 3/4 kubka czerwonej soczewicy
  • 1 cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1 marchewka
  • 3 cm świeżego imbiru
  • 1 l wody
  • 1 łyżka curry
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • Pieprz cayenne 
  • 1 łyżka suszonych warzywek 
  • Sól
  • Chilli w płatkach

Soczewicę płuczę i odsączam. 

W garczku rozgrzewam olej i podsmażam na nim pokrojoną cebulę (byle jak, bo przecież i tak wszystko będzie miksowane). Po chwili dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek oraz świeżo starty imbir. Wsypuję przyprawy - curry, słodką paprykę, pieprz cayenne i również chwilę je podsmażam, po czym dodaję pokrojoną w półtalarki marchewkę. Całość smażę jeszcze jakieś 3-4 min.


Dosypuję do garnka soczewicę i zalewam całość bulionem (lub wodą) i dosypuję suszone warzywka oraz sól.

Gotuję na wolnym ogniu ok. 15-20 min, po czym dokładnie zupę miksuję blenderem. Nie ma potrzeby dodawać śmietany. Podaję posypaną płatkami chilli.

Smacznego!


sobota, 7 września 2013

Zupa z czerwonej soczewicy



W związku z ostatnim łapaniem letnich dni mało czasu spędzam w domu, przez co też mam mniej czasu na gotowanie i tym bardziej doceniam ekspresowe przygotowywanie potraw. Dziś przedstawiam błyskawiczną, a jednocześnie i sycącą, zupę z soczewicy.

Składniki:


  • 1 kubek czerwonej soczewicy
  • 2/3 kubka ryżu
  • 1 puszka pomidorów lub 4 świeże
  • 2 l wywaru
  • 2 łyżeczki suszonych warzywek
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • Pieprz cayenne
  • Sól

Przepłukaną soczewicę i ryż zalewam wywarem - czas gotowania mają podobny. Dodaję przyprawy - suszone warzywka, paprykę, sól i pieprz cayenne do smaku. Gotuję 16 min, po czym dodaję pokrojone pomidory - w wersji dla leniuchów z puszki, dla bardziej pracowitych - w sezonie świeże. Mieszam, zagotowuję i gotowe :)
Podaję posypaną świeżą posiekaną bazylią.




czwartek, 23 sierpnia 2012

Gulasz z soczewicy



Jest to danie, które wymyśliłam będąc w Hiszpanii. Oczywiście, spodziewam się, że nie ja pierwsza wpadłam na taki pomysł, ale właśnie tam, kiedy w szafce u Rodzinki zobaczyłam soczewicę, której wcześniej nie jadłam, pierwszy raz zrobiłam tę potrawę. Bardzo ją lubię i od czasu do czasu zmieniam różne jej składniki. Chodzi mi w tym momencie głównie o składniki typowo "węglowodanowe", bo mój wegetariański gulasz smakuje wyśmienicie zarówno sam, jak i z kaszą czy ziemniakami. Z tymi ostatnimi właśnie dziś przygotowana wersja.

Z podanych poniżej składników wychodzi jedzenia jak dla wojska. Początkowo miałam zrobić z połowy składników, ale później pomyślałam, że przecież lepiej część zamrozić na czarną godzinę ;) 4 porcje zamrożone, jedna spakowana na jutro do pracy i jeszcze zostały ze 2-3 :) Myślę więc, że jest to całkiem dobra potrawa, kiedy przyjeżdża w odwiedziny do nas kilka osób. Raz dwa obiad gotowy, a spokojnie kilka żołądków się wyżywi :)

Składniki:

  • 350g (opakowanie) zielonej soczewicy
  • 2 spore cebule
  • Kilka papryk
  • 2 marchewki
  • 1 cukinia
  • 3-4 ziemniaki
  • 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 1-1 1/4 l wody
  • Sól, słodka papryka


 Cebule kroję w półplasterki. Myślałam, żeby skroić 3 duże, bo lubię większą ilość duszonej cebuli w różnych daniach, niestety, przy krojeniu drugiej moje oczy powiedziały "dość!" Tak czy siak, myślę, że 2 cebule są wystarczające.

W momencie, kiedy podsmażałam cebulę, zabrałam się za krojenie papryki - co ważne, papryki z mojego ogródka! Wzięłam jedną czerwoną, dwie ostre, które ostatnio nie wydawały mi się ostre, jednak dziś zmieniłam o nich zdanie :) oraz 3 niewielkie żółte. Te żółte papryczki wyrosły mi wręcz miniaturowe. Nie wiem czy to kwestia odmiany czy może tego, że na samym początku krzaczek złamał mi się tuż nad korzeniami i tak go wsadziłam do ziemi. Grunt, że coś, a nawet sporo tego czegoś wyrosło.

Ale wracajmy do tematu!
Po chwili smażenia cebuli dodałam pokrojoną paprykę. Podsmażyłam całość razem przez chwilę i dodałam opakowanie soczewicy. Mieszałam przez chwilę i zalałam wodą, dodałam sól i łyżeczkę słodkiej papryki w proszku. 
Zabrałam się za obieranie i krojenie marchewki w miarę równe kawałki - dodałam ją po ok. 10 minutach gotowania soczewicy. Po kolejnych 7-10 dorzuciłam pokrojoną w ćwierćplasterki cukinię i gotowałam kolejne 10.

W między czasie obrałam i pokroiłam w drobną kosteczkę ziemniaki, które ugotowałam w osobnym garnku.
Kiedy soczewica (po ok. 25-30 min) była już miękka dodałam  3 łyżeczki koncentratu pomidorowego. Gdy całość się zagotowała wyłączyłam ogień. Ugotowane ziemniaki dodałam do soczewicy i wymieszałam.

niedziela, 17 czerwca 2012

Kotlety z soczewicy na okrągłą setkę



Nadszedł czas na setny już wpis. Kiedy pół roku temu zakładałam bloga nie wiedziałam czy wystarczy mi zapału do pracy. Zapał nadal jest, w dużej mierze dzięki Wam, którzy czytacie to, co sklecę. Widząc codzienną ilość gości i czytając miłe komentarze czuję, że jest sens w tym co robię. I za to bardzo dziękuję.

Ale nie roztkliwiając się za bardzo przejdźmy do przepisu. Dziś na obiad będą kotleciki z soczewicy - alternatywa dla nieśmiertelnego, niedzielnego schabowego. Bardzo proste i szybkie w przygotowaniu.


Składniki:

  • 1 szklanka soczewicy
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 papryki
  • 1/2 pęczka natki pietruszki
  • 2 jajka
  • 3-4 łyżki bułki tartej
  • 1 solidna łyżeczka suszonych warzywek
  • Sól





Soczewicę gotuję z solą i suszonymi warzywkami. Zrobiłam to wcześniej, żeby trochę przestygła.




Cebulę drobno pokroiłam i podsmażyłam. Pod sam koniec smażenia dodałam posiekany czosnek - tak na pół minutki, żeby wydobył aromat, ale się nie przypalił.

Zależało mi, żeby były widoczne cząstki soczewicy, dlatego też tylko pougniatałam ją w dłoni - oczywiście, można ją zmiksować, wtedy kotlety będą bardziej aksamitne. Dorzuciłam cebulkę z czosnkiem, pokrojoną w drobną kosteczkę paprykę i posiekaną natkę, jajka, bułkę tartą i przyprawy. Zastanawiałam się na chilli, ale pomyślałam, że raz na jakiś czas może być coś łagodnego :)





Całość wymieszałam dokładnie i formowałam niewielkie, okrągłe kotleciki. Smażyłam bez tłuszczu po kilka  minut - do momentu aż się zrumieniły.

Podane z letnią sałatką są idealne na obiad w taką piękną, słoneczną niedzielę.

niedziela, 25 marca 2012

Pikantna pomidorówka z soczewicą





Kolejna wersja jednej z ulubionych zup. Nie znam nikogo, kto by nie lubił zupy pomidorowej. Postanowiłam ją trochę zmienić, wzbogacić o soczewicę, aby była bogatsza w białko, bardziej sycąca, a dzięki temu może wystarczy na cały obiad :)





Do zupy wykorzystałam resztkę zapasów od Babci - przecier z pomidorów. Nie każdy pewnie jest takim szczęściarzem, żeby Babcia podsyłała co trochę jakieś przetwory - wtedy trzeba się poratować kupnym albo koncentratem ;)


Składniki:

  • 2 litry bulionu
  • 500 ml przecieru pomidorowego
  • 3/4 kubka zielonej soczewicy
  • 3/4 kubka ryżu
  • 2 -3 ząbki czosnku
  • 1 łyżka suszonych warzywek
  • 2 łyżeczki przyprawy włoskiej
  • 1 czubata łyżeczka słodkiej papryki
  • Pieprz cayenne do smaku
  • Sól
  • 2 łyżki śmietany




Do gotującego się bulionu wrzucam soczewicę, przeciśnięty przez praskę czosnek oraz wszystkie przyprawy oprócz soli. Po ok. 15 minutach dorzucam ryż i całość gotuję razem jeszcze 16 min (wg mnie optymalny czas gotowania białego ryżu). Sprawdzam czy aby na pewno soczewica i ryż są miękkie i wlewam babciny przecier. Doprowadzam do wrzenia, próbuję czy nie brakuje soli, dodaję dwie łyżki śmietany - w lodówce akurat znalazłam 30%, ale każda inna będzie tak samo doskonała :) Zdejmuję garnek z kuchenki, nalewam do miseczki i ewentualnie posypuję natką pietruszki.



czwartek, 9 lutego 2012

Kolorowa zupa fasolkowa



Natrafiłam w sklepie na coś bardzo ciekawego, a mianowicie gotową mieszankę różnego rodzaju fasoli na zupę. Wyglądała bajecznie kolorowo, więc nie mogłam się powstrzymać, żeby jej nie kupić.



Oczywiście, taką mieszankę można zrobić samemu, ale myślę, że taka opcja jest dużo wygodniejsza. W jej skład wchodzi 11 rodzajów warzyw strączkowych: fasola, soczewica, ciecierzyca, groch... Może jej jedyną wadą jest to, że każda fasolka ma inny czas gotowania, ale to chyba tylko drobny szkopuł.





Składniki:

  • 500g mieszanki różnych strączków
  • ok. 2,5 l wody
  • 3 niewielkie ziemniaki
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 listki laurowe
  • 3 łyżki suszonych warzywek
  • 2 łyżeczki suszonego majeranku
  • 4 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • Sól i pieprz do smaku, ew. chilli



    Przed wyjściem do pracy wrzuciłam mieszankę do 2 litrowego plastikowego pojemnika i zalałam wodą. Po przyjściu z pracy wszystko przelałam do garnka (na opakowaniu było napisane, żeby gotować w wodzie, w której strączki się moczyły). Nie wiem czy to był dobry pomysł, bo kiedy woda zawrzała to strasznie się wszystko spieniło i trzeba było zdjąć szumowiny. Dolałam jeszcze ok. litra wody.

    Po zagotowaniu się wody dodałam 2 listki laurowe, ok. 2 łyżeczki roztartego w dłoniach suszonego majeranku, 2-3 łyżki suszonych warzywek i przecisnęłam przez praskę 2 ząbki czosnku. Garnek przykryłam i zostawiłam na niewielkim gazie, od czasu do czasu mieszając i sprawdzając miękkość fasoli.


    Ziemniaki pokroiłam w kostkę i dodałam do zupy po ok.2 godzinach gotowania. A wszystko tak długo przez jeden rodzaj fasolki (obstawiam, że to jaś, bo największa i biała), który nie chciał się dogotować. Dogotowałam jeszcze ok. 10 min, po czym dodałam koncentratu pomidorowego i soli. Poczekałam aż zawrze, wyłączyłam i dodałam obficie świeżo zmielony pieprz, a przed podaniem posypałam posiekanym koperkiem.

    środa, 4 stycznia 2012

    Sałatka z kaszy jaglanej i soczewicy




    Kaszę jaglaną zaczęła mi zachwalać moja koleżanka i jednocześnie nauczycielka hiszpańskiego. Poczytałam co nie co i okazało się, że faktycznie ma same zalety! Wspomaga odchudzanie (któż nie odchudza się w dzisiejszych czasach?) ma pełno witamin, m.in. z grupy B, oraz krzemionkę, co jest dość niespotykane wśród innych artykułów spożywczych. Ta ostatnia wpływa podobnież korzystnie na funkcjonowanie stawów oraz wspomaga wzrost zdrowych włosów i paznokci oraz poprawia kondycję skóry. Jednym słowem - jedzmy kaszę jaglaną!



    Niestety, w internecie nie można znaleźć wielu przepisów z dodatkiem tej kaszy, która z wyglądu przypomina kuskus. Praktycznie wszystkie propozycje są na słodko, ja jednak wolę potrawy słone :)







    Składniki:

    • 3/4 szklanki kaszy jaglanej
    • 1/2 szklanki soczewicy
    • 1 1/2 pomidora
    • ok. 10-15 cm ogórka
    • 1/2 czerwonej papryki
    • 8 gałązek mięty
    • 2 ząbki czosnku
    • sok z 1/4-1/2 cytryny
    • 2 łyżki oliwy
    • Przyprawy: suszone warzywka, sól, pieprz





    Kaszę jaglaną gotujemy z solą i warzywkami ok. 15-20 min, a soczewicę ok. 25 (z tymi samymi przyprawami) - w proporcjach 1:2 kaszy/soczewicy do wody. Pomidora, ogórka i paprykę kroimy w drobną kostkę, listki mięty szatkujemy, czosnek przeciskamy przez praskę i wszystkie składniki dokładnie mieszamy. Dolewamy oliwę, doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem, sokiem z cytryny i ewentualnie dosalamy do smaku.