Niespecjalnie w taki upał mam ochotę na coś ciepłego. Wczoraj uśmiechnął się do mnie w sklepie arbuz i pomyślałam o nim jako o dodatku do sałatki. Zapewniam, połączenie arbuza, fety i mięty jest cudowne!
Żeby sałatka była nieco bardziej sycąca dodałam odrobinę grillowanej piersi z kurczaka, ale spokojnie można sobie ją odpuścić :)
Składniki:
- Sałata

- Kilka kostek arbuza
- Kilka kostek fety
- Kilka pomidorków koktajlowych
- Kilka plasterków piersi z kurczaka
- Listki mięty
- Oliwa, sól, pieprz
Umyte liście sałaty porwałam na mniejsze części, fetę i arbuza pokroiłam w grubszą kostkę, kurczaka w plasterki i na mniejsze części. Zerwałam świeże pomidorki z mojego balkonowego ogródka - czerwone, pachnące, słodkie, o niesamowicie intensywnym smaku! - przekroiłam na pół. Zerwałam listki mięty. Wszystko połączyłam, posypałam solą, pieprzem (obficie) i polałam odrobiną oliwy.
Smacznego!

