Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Schab. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Schab. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 lutego 2013

Duszony schab w sosie "gdy nic nie ma w lodówce"



Siedziałam chora. Nie mogłam wyjść do sklepu, a już zapasy w lodówce się powoli kończyły. Znalazłam trochę schabu w zamrażalniku, ale nie bardzo miałam co do niego dołożyć, a nie miałam ochoty na schabowe, nie wspominając o sile do ich ubijania :)



Stwierdziłam, że zrobię schab w sosie. Ale co tu dołożyć? Całe szczęście zazwyczaj robię zapasy cebuli i marchewki. Ku mojemu zdziwieniu sos wyszedł przepyszny. Co prawda nie zrobiłam za pierwszym razem zdjęć, ale tak mi posmakowało to danie, że je powtórzyłam.



Składniki:

  • 30 dkg schabu bez kości
  • 1 cebula
  • 1/2 marchewki
  • Odrobina wody
  • Sól, pieprz, suszone warzywka

 
Umyty schab oczyściłam z tłuszczu i pokroiłam w paseczki. Podsmażyłam mięso i przełożyłam do rondelka. Podlałam odrobiną wody (tak, żeby przykryła mięso) i postawiłam na niewielkim ogniu. Cebulę drobno pokroiłam, podsmażyłam na tej samej patelni i dołożyłam do rondelka, do którego również starłam na drobnych oczkach pół marchewki. Przyprawiłam połową łyżeczki suszonych warzywek i solą do smaku.
Dusiłam na wolnym ogniu do momentu, kiedy mięso było miękkie - 45-60 min. Na koniec dodałam świeżo mielonego pieprzu.




środa, 7 listopada 2012

Schabusie Magdy



Dawno mnie tu nie było...

Tak się składa, że akurat ostatnio ciągle jestem w rozjazdach. Właśnie wróciłam z Hiszpanii, gdzie byłam po raz pierwszy na weselu. Oczywiście, chciałam zrobić wpis - jedzenie było fenomenalne!! - ale padła mi bateria w aparacie :/ Nie mogę się przyzwyczaić, że dwie na trzy kreski nie oznaczają tego, że bateria jest w 2/3 pełna, a że zaraz się skończy. Pech! Nie ma się jednak co martwić - liczę na to, że za jakiś czas będę mogła dla Was opisać - może nie do końca tradycyjne - katalońskie wesele. Marta i Joan obiecali udostępnić parę fotek jak tylko dostaną od fotografa.

Przed Hiszpanią byłam na weekend w Warszawie. Bardzo miły wyjazd, pomimo że zaskoczył mnie śnieg. Fakt, słyszałam prognozy, ale jakoś nie chciało mi się w nie wierzyć. Moja Przyjaciółka, Magda, uraczyła mnie pysznościami, które przypomniały mi czasy dzieciństwa. Jako dziecko uwielbiałam schabowe - teraz jem je niezwykle rzadko, myślę, że nie częściej jak raz do roku, może nawet rzadziej. Po prostu nie chce mi się smażyć kotletów.

Magdy "schabusie" były wyjątkowe - nigdy nie jadłam tak soczystego kotlecika. Na pytanie jak to zrobiła wzruszyła ramionami i odpowiedziała, że nie dodaje do panierki bułki tartej. A ja na to: niemożliwe! musisz marynować mięso albo coś! A Magda dalej się upierała, że to zasługa panierki tylko z mąki i jajka. Postanowiłam to sprawdzić....

Składniki:

  • 2 kotlety schabowe bez kości
  • 1 jajko
  • Mąka
  • Pieprz, sól

Puree ziemniaczane:

  • 4 ziemniaki
  • 1 łyżeczka masła
  • 4 łyżki mleka
  • Pieprz

Kotlety oczyściłam ze wszystkich błonek i - jak to standardowe schabowe - rozbiłam tłuczkiem.  Posoliłam, posypałam świeżo zmielonym pieprzem, obtoczyłam najpierw w mące, później w jajku. Wrzuciłam na rozgrzany olej i obracając co jakiś czas, smażyłam na średnim ogniu, dopóki "schabusie" nie były złociste.




Podałam z puree ziemniaczanym (też zaczerpniętym od Magdy, bo u mnie w domu nigdy puree nie jadaliśmy): ugotowane ziemniaki utłukłam z masłem, mlekiem i pieprzem oraz surówką z kapusty kiszonej, która powinna być jak znalazł na moje przeziębienie :)

A tak wyglądał obiad, który zaserwowała mi Magda:
 

czwartek, 5 stycznia 2012

Schabowy - dyniowy


Ciekawe urozmaicenie dla zwykłego, codziennego schabowego.

Ogólnie nie jadam zbyt często schabu, ale doszłam do wniosku, że w takiej postaci na pewno będzie ciekawy. Przede wszystkim panierka. Charakterystyczna w smaku. Prosta i zdrowa. Pestki dyni :)

Składniki:

  • 3 kotlety schabowe
  • 10 dkg łuskanych pestek dyni
  • 1 jajko
  • Przyprawy: sól, pieprz

Wrzucamy pestki dyni do blendera i miksujemy, niekoniecznie dokładnie, aby zachować fragmenty pestek. Następnie zaczynamy działać jak ze standardowymi schabowymi: myjemy dokładnie mięso, następnie je rozbijamy. Lekko solimy i bardzo delikatnie pieprzymy (żeby nie zatracić smaku panierki). Obtaczamy w jajku, następnie w pestkach dyni. Wkładamy na kratkę (to ważne, żeby nie zaparować kotletów od spodu) i pieczemy w ok. 180 stopniach jakieś 20-30 min, do momentu, kiedy panierka nam się ładnie zrumieni.


Dzięki pieczeniu kotlety są bez tłuszczu, panierka jest chrupiąca, a mięso idealnie sprężyste i wilgotne.
Podałam je z surówką z marchewki na "słodko - kwaśno".
3-4 marchewki kroimy w cieniutkie plasterki, dodajemy pół pęczka natki pietruszki. Dodajemy sól i pieprz. Robimy coś w stylu sosu - marynaty: 2 łyżki soku z cytryny, 2 łyżki oliwy, 1/3 łyżeczki miodu i odrobina startego imbiru. Wszystko dokładnie mieszamy. Dobrze jest odstawić surówkę na jakąś godzinkę do lodówki, aby marchewka nieco skruszała i wszystkie smaki dobrze się połączyły.