Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pietruszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pietruszka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 stycznia 2021

Wege zupa z krajanką sojową a la solianka

                                                                                                                             

Przepis zrodził się w mojej głowie na podstawie solianki z boczniaków z książki "Jadłonomia po polsku", którą dostałam na Święta - m.in. w związku z tym, że styczeń jest moim miesiącem wege. W zeszłym roku nie jadłam mięsa przez 2.5 miesiąca z rzędu, a sama przygotowałam dwukrotnie mięsny obiad. Zdecydowanie wolę roślinki, ale na stałe jednak nie odrzucam mięsa. 

W każdym razie - czemu nie zrobiłam zupy z przepisu? Po prostu nie jadam grzybów. Nie mogłam więc zostać z boczniakami. Ale pomyślałam sobie, że spróbuję przerobić zupkę z krajanką sojową. No, do solianki jej trochę daleko (bo nie ma różnorodnego mięsa w sobie), ale bardzo kojarzy mi się przez połączenie ogórków kiszonych i pomidorów.

Zupa jest smaczna i pożywna. Taka warzywna pomidorowo-ogórkowa :) Coś innego niż jemy na co dzień.


Składniki:

  • 1/2 cebuli
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1/4 dużego selera
  • 80 g krajanki sojowej
  • 1/4 włoskiej kapusty (ok. 20-25 dkg)
  • 250 go ogórków kiszonych + ew. woda spod ogórków
  • 3-4 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • Sól, pieprz, słodka papryka
  • 2 liście laurowe
  • 2 ziarnka ziela angielskiego
  • Ok. 2 l bulionu warzywnego + 1 litr wody lub bulionu do gotowania kostki

Zaczynam od przygotowania kostki sojowej według przepisu z opakowania (gotować ok. 10-15 min w bulionie). Odciskam ją i kroję każdy kawałek na pół.

Cebulę kroję w ćwierć-talarki, a warzywa korzeniowe i ziemniaki w drobną kostkę. Zaczynam od podsmażenia cebuli (najlepiej na oleju z odrobiną masła), po chwili dorzucam warzywa korzeniowe i chwilę je podsmażam. Dorzucam liście laurowe, ziele angielskie i paprykę, i zalewam bulionem.

Po ok. 10 min dorzucam ziemniaki i kroję dorbniej kapustę, którą też dodaję. 

Pokrojone w kosteczkę ogórki podduszam na suchej patelni - tak robiła moja Babcia - dzięki temu są takie... sprężyste. 

Pod sam koniec gotowania, jak już warzywa są właściwie gotowe, dorzucam kostkę sojową, a za jakąś minutkę-dwie - ogórki kiszone. Dodaję koncentrat pomidorowy i sprawdzam czy zupa jest odpowiednio kwaśna. Jeśli czegoś brakuje - dolewam wodę spod ogórków. Sól - do smaku. No i świeżo mielony pieprz.

Alternatywnie można jeszcze dodać koperek (zapomniałam do zdjęcia!) i śmietanę. Ale i bez tego jest pyszna!

Z tej ilości składników wyszło mi 6 porcji. Polecam odlać sobie do słoiczka i zapasteryzować. Ewentualnie po wlaniu gorącej zupy do słoika, odwróceniu jej do góry dnem - po przestygnięciu można w lodówce trzymać i z 1.5 tygodnia.




wtorek, 9 kwietnia 2019

Wegetariańska lazania - zapiekanka z cukinii

                                                                                                                                         
Lekka, zdrowa i w miarę szybka zapiekanka dla wielbicieli warzyw - mięsożercy mogą dodać trochę kurczaka lub mięsa mielonego do sosu.


Składniki:

  • 1 większa cukinia (ok. 60 dkg)
  • 20 dkg czerwonej soczewicy
  • 1/2 marchewki
  • 1/2 pietruszki
  • Kawałek selera
  • 1 cebula
  • 1 puszka krojonych pomidorów (ew. 1-2 łyżeczki koncentratu)
  • 10 dkg sera żółtego (opcjonalnie)
  • Suszone warzywka
  • Przyprawa włoska/do spaghetti/do pizzy
  • Sól
  • Cukier
  • Słodka papryka
  • Papryczka peperoncino (1-2 dla lubiących ostre dania)



                                                                                                       
Zaczynam od ugotowania soczewicy wg przepisu na opakowaniu (ok. 10 min).

Następnie zabieram się za sos. Cebulę kroję w drobną kosteczkę, a warzywa korzeniowe trę na grubych oczkach. Wrzucam cebulę na rozgrzany olej, podsmażam z solą, słodką papryką i suszonymi warzywkami, a następnie dodaję resztę startych warzyw. Chwile podsmażam i zalewam je pomidorami z puszki (jeśli ktoś lubi bardzo pomidorowe dania, można dodać jeszcze odrobinę przecieru). Dodaję słodką pokruszone papryczki peperoncino (uwaga na ostrość) i przyprawę włoską. Duszę kilkanaście minut, dodaję cukier, aby złamać kwasowatość pomidorów, a na koniec dodaję soczewicę. Mieszam i wyłączam palnik. Można dodać ewentualnie pod koniec łyżeczkę masła.

Cukinię kroję wzdłuż na cienkie plastry. W wysmarowanym naczyniu do zapiekania układam na przemian - cukinię oraz sos - po trzy warstwy, ostatnią będzie sos. 

Naczynie przykrywam i wstawiam do rozgrzanego na ok. 175-180 stopni piekarnika na ok. 15-20 min, po czym odkrywam naczynie i posypuję zapiekankę startym serem. Zapiekam ok. 10-15 min, aż ser się stopi i nieco przyrumieni.

Smacznego!


wtorek, 9 stycznia 2018

Bulion warzywny... recycling obierek!

                                                                                                       
Kilka dobrych miesięcy temu, widziałam na Facebooku filmik (najprawdopodobniej na profilu Tasty), gdzie przygotowywano bulion warzywny z...obierek! Niesamowicie mnie to zaciekawiło, ale jakoś nie mogłam się zebrać, żeby go przygotować. Po przeprowadzce do Gdańska postanowiłam, że zacznę zbierać obierki i spróbuję zrobić taki oto bulion - jest rewelacyjny!


Składniki:

  • Obierki z wszelakiego rodzaju warzyw
Jak się za to zabrać?


Przy przygotowywaniu innych dań, do których używamy marchewki, pietruszki, selera, ziemniaków, cebuli, pieczarek - dosłownie: czegokolwiek - dobrze umyjmy warzywa, a wszystkie obierki, skórki, łupinki, końcówki - wrzucajmy do worka w zamrażalniku. Jeśli widzę, że delikatnie przywiędła mi już np. połówka cebuli, której nie użyję w innym daniu - też ją tam dorzucam. 


                                                                                                                             
Kiedy już mam wystarczającą ilość, wrzucam obierki do garnka, zalewam je wodą (nieco ponad poziom obierek) i gotuję na niewielkim ogniu przez min. pół godziny. 

Po ugotowaniu bulionu możemy od razu go użyć do jakiegoś dania, zamrozić, bądź przelać (gorący) do słoika/słoików, które można odwrócić do góry dnem i użyć w przeciągu kilku dni, bądź zapasteryzować i trzymać bulion na czarną godzinę.

Ten bulion wyszedł dość ciemny ze względu na dużą zawartość łupin cebuli - kolor uzależniony jest od składników.

Muszę przyznać, że mój zachwyt efektem pracy jest równie wielki jak moja ciekawość tego przepisu - jaram się bardzo! Naprawdę bulion wychodzi bardzo aromatyczny, a co równie ważne - nie potrzebujemy dodatkowo kupować warzyw na bulion (które po wyciągnięciu z niego delikatnie tracą na wartościach i smaku). Żadnej kostki rosołowej! Żadnych gotowych bulionów!

Bardzo wszystkim polecam ten przepis!

sobota, 6 stycznia 2018

Pieczone warzywa - warzywne frytki

                                                                                                                               
Ostatnio jest to mój hit! Kilka minut pracy, po których mamy przygotowane zdrowe pyszności na przekąskę czy dodatek do obiadu bądź kolacji. Możemy użyć warzyw korzeniowych wszelakiego rodzaju:



  • Marchewkę
  • Pietruszkę
  • Seler
  • Buraki
  • Ziemniaki (oczywiście)
  • Brukiew
  • Co tylko nam przyjdzie do głowy

Warzywa myję i obieram. Kroję je w łupki mniej więcej tej samej wielkości. Mieszam je w misce z odrobiną oliwy, soli, przyprawy warzywnej czy czosnku. 

Nastawiam piekarnik na ok. 200 stopni. Kiedy będzie już nagrzany wyrzucam warzywa na tackę wyłożoną papierem do pieczenia. Piekę ok. 20-25 min (w zależności od wielkości), mieszając warzywa po raz pierwszy po ok. 10 min i później - według potrzeby.


                                                                                                                         
Pyszna, zdrowa i niskokaloryczna przekąska - ok. 50-60  kcal (w zależności od składu) na 100 g.

Smacznego!