Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Por. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Por. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 stycznia 2016

Zupa z pora i ziemniaków



Ostatnio wieczorem, kiedy już nie miałam zbyt ochoty na lekturę angażującą umysł, wzięłam do ręki książkę "z ładnymi obrazkami". Tak na miły koniec dnia. Była to książka, którą dostałam od mojego Brata - "Kuchnie świata" wyd. National Geografic. Oglądałam sobie zdjęcia, robiąc się coraz bardziej głodna (wiadomo) i zastanawiając się jaką z tych pięknych potraw zrobić. Najbardziej utkwiła mi w pamięci super prosta francuska zupa. Nazwana była zupą ziemniaczaną z porami, ale mnie tu bardziej pasuje nazwa porowa z ziemniakami. Cóż, jak zwał tak zwał, ale zupa jest ekstra. Naprawdę, nie spodziewałam się, że aż tak mi posmakuje. Muszę się nieco powstrzymywać, żeby nie wyjeść jej chochelką... :)


Składniki:

  • 2 pory
  • 1/2 kg ziemniaków
  • 1 l bulionu
  • 2 liście laurowe
  • 1/2 łyżeczki tymianku
  • Pieprz, sól


Pory myję i kroję w półplasterki. Podsmażam na oliwie z odrobiną soli, aby nie przyrumieniły się za bardzo. W międzyczasie szybciutko obieram ziemniaki i kroję je w drobną kosteczkę. Dorzucam do pora i podsmażam wszystko razem jeszcze 1-2 min. Zalewam bulionem, do którego dodaję 2 liście laurowe i suszony tymianek (pewnie świeży byłby jeszcze lepszy, ale nie miałam). Zupę gotuję ok. 15-20 min. - do momentu aż ziemniaki będą miękkie. Na koniec ewentualnie dosalam i dodaję świeżo zmielony pieprz.

Zupa jest naprawdę pycha i w sam raz na zimowe wieczory.


środa, 21 maja 2014

Smażony makaron orientalny



Do zrobienia tej potrawy natchnęła mnie koleżanka z zespołu - Justyna, która no co dzień nie gotuje, ale po zakupie ślicznego lunchowego opakowania postanowiła to zmienić. Dziś właśnie miała nieco podobne danie.
Co prawda dorzuciłam inne składniki i inny makaron, ale pomysł był ten sam!

W moim sklepie znalazłam "makaron do sałatek i smażenia" czyli noodle, mniej więcej takie jakie są w zupkach chińskich. Zaczęłam się nawet zastanawiać jak by to była je zamienić na takie z zupki - ekonomicznie? Za 220 g makaronu zapłaciłam niecałe 7 zł. Niestety, nie orientuję się w gramaturze i cenach "chińczyka", ale z ciekawości kiedyś zajrzę. Czasy, kiedy jeszcze na jakimś wyjeździe zdarzało mi się zjeść taką zupkę już dawno minęły. I tak zazwyczaj jadłam ją na sucho, w ramach przekąski. Nie było to bardzo zabawne dla reszty towarzyszy, zwłaszcza kompanów z piętrowego łóżka (jeden do tej pory, po 6-7 latach mi wypomina kruszenie w Ojcowie :P )!

Składniki:


  • 1/2 opakowania noodli
  • 1 pierś z kurczaka
  • 2-3 garści mrożonego groszku
  • 1 por
  • 1/2 marchewki
  • Sos sojowy
  • Ew. papryczki chilli
  • Imbir
  • 3 ząbki czosnku

Kurczaka pokrojonego w kostkę zamarynowałam w sosie sojowym (o zaniżonej zawartości soli, choć nadal słonym jak diabli!).

Makaron przygotowałam wg przepisu czyli zalałam gorącą, ale nie wrzącą wodą na 3 min i odcedziłam.

Białą część pora pokroiłam w półplasterki, marchewkę starłam na grubych oczkach.


Rozgrzałam patelnię, wylałam na nią odrobinę oleju i przez jakieś pół minuty podsmażałam przeciśnięty przez praskę czosnek i ok 1 cm startego świeżego imbiru. Dodałam kurczaka i podsmażyłam z każdej strony. Dodałam pokruszone 2 papryczki pepperoncino i po raz kolejny pomyślałam, że może jednak powinnam zapamiętać, że choć są małe to jednak konkretnie ostre. Dorzuciłam mrożony groszek, a po 2 min marchewkę. Po kolejnych 2 dodałam pora, a po kolejnych makaron. Polałam jeszcze odrobiną sosu sojowego i podsmażałam jakieś 3 min. A później się powstrzymywałam, żeby nie wyjeść wszystkiego od razu :)



piątek, 13 grudnia 2013

Sałatka z kalafiora



Bardzo fajna, szybka, chrupiąca sałatka. Chrupiąca za sprawą surowego kalafiora. Prosta w przygotowaniu, dobra na imprezę, bo wychodzi jej dość sporo :)

Składniki:


  • 1 kalafior
  • 5 jajek
  • 1 por
  • 20 dkg drobiowej wędliny
  • Pęczek koperku
  • Majonez
  • Sól, pieprz






Kalafiora myję i zanurzam na chwilę w wrzątku, aby go sparzyć. Następnie dzielę go na małe różyczki, co nie jest aż tak trudne jak się wydaje ;) Ugotowane jajka oraz wędlinę kroję w kostkę, pora - w półplasterki. Pęczek koperku siekam. Do całości dodaję soli i świeżo zmielonego pieprzu oraz majonez wg uznania. Majonez można też wymieszać z odrobiną śmietany, gdyby ktoś chciał złagodzić jego smak. 



poniedziałek, 4 marca 2013

Barszcz ukraiński




Uwielbiam barszcz ukraiński. Zresztą, uwielbiam wszystko, co ma związek z burakami - w szczególności zupy. Zazwyczaj barszcz ukraiński robiłam na szybko, z mrożonki warzywnej - dodawałam kilka ziemniaków i śmietanę. Ale już od pewnego czasu chodziła za mną myśl, żeby w końcu zrobić taki barszcz od podstaw, żeby zrobić kawał dobrej zupy. Fakt, wymaga to trochę więcej czasu i zachodu niż użycie gotowej mieszanki warzywnej, ale za to efekt jest zdecydowanie lepszy!

Składniki:

  • 1 kg buraków (3 średnie sztuki)
  • 3 średnie marchewki
  • 1 pietruszka
  • Kawałek selera
  • 1/2 kg ziemniaków
  • 1 por
  • 1/4 niewielkiej kapusty włoskiej
  • 3 l wody
  • Sól, pieprz
  • Ocet (zamiennie można użyć sok z cytryny)
  • Śmietana

Zaczęłam od buraków. A dokładniej od założenia gumowych rękawiczek ;)

Buraki pokroiłam w kostkę i polałam je jakimiś 2 łyżkami octu - całość wymieszałam i odstawiłam na pół godziny. Jest to trik, którego nauczyła mnie pani Dorotka - pracowałyśmy razem w indyjskiej restauracji - do gotowania barszczu, który nie traci wtedy koloru.


W międzyczasie obrałam marchewki, pietruszkę, selera i ziemniaki i pokroiłam w kosteczkę. Białą i jasnozieloną część pora w plasterki, a kapustę poszatkowałam.

Po ok. 30 min zalałam buraki wodą. W momencie, kiedy zawrzała, dodałam jeszcze łyżkę octu. Po chwili wrzuciłam warzywa i dodałam soli. Całość gotowałam ok 45 min, po czym dodałam śmietany i posypałam dużą ilością świeżo zmielonego pieprzu.

W zanadrzu miałam przygotowany koncentrat buraczany, ale nie było potrzeby go dodawać.




Zupy wyszło jak dla wojska, dlatego odlałam dwa litrowe słoiki i je zapasteryzowałam na czarną godzinę.
Na normalny użytek polecam zmniejszyć proporcjonalnie składniki - ja już nie chciałam się bawić w żadne małe ułamki, dlatego zostawiłam faktyczną ilość.  


piątek, 22 lutego 2013

Warzywna zupa curry z kurczakiem





Zupę curry jadłam kiedyś u Asi, mojej menago. Tamta zupa była trochę inna - Asia użyła mleczka kokosowego i ... właściwie nawet nie pamiętałam jakich warzyw! Ale od czego ma się inwencję twórczą?

Postanowiłam zrobić taką zupę w domu dla Rodziców - spokojnie starcza na obiad - jest bardzo pożywna.

Składniki:

  • 3 l wody
  • 2 piersi z kurczaka
  • 4 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1/4 (ok. 25 dkg) selera
  • 1 por
  • 1 cebula
  • 1 łyżka masła
  • Przyprawy: sól, 3 łyżki curry, pieprz cayenne
  • Brązowy ryż do podania

Zagotowałam wodę i wrzuciłam do niej pokrojone na kilka części piersi z kurczaka.

W osobnym garnku podsmażyłam pokrojoną cebulę oraz białą i jasnozieloną część pora. Kiedy już zmiękły dodałam pokrojone marchewki, pietruszkę i selera - chwilę poddusiłam, po czym dorzuciłam do garnczka z gotującym się mięsem. Dodałam soli.

Po kilkunastu minutach (w zależności od wielkości kawałków) wyciągnęłam kurczaka i odłożyłam na bok. Warzywa gotowałam do miękkości. Zupę - bez mięsa - dokładnie zmiksowałam, dodając do niej ok. 3 łyżki curry i pieprz cayenne do smaku. Początkowo miałam dodać śmietanę, ale bez niej zupa była na tyle dobra, że zrezygnowałam z tego pomysłu.

W międzyczasie ugotowałam brązowy ryż.

Do miseczek nałożyłam ryż, na który dodałam pokrojonego w kostkę kurczaka (najwcześniej po kilku minutach od wyciągnięcia z gotującej się zupy). Zalałam zupą. 

Smacznego! 



poniedziałek, 27 lutego 2012

Zieloniutki krem z pora



Wróciłam z nart. Zmęczona, więc potrzebowałam zrobić coś na szybko. I bardzo mi się zupy chciało.

Po drodze wskoczyłam do sklepu, który ku mojemu zdziwieniu wyglądał jakby przez niego przeszedł huragan. Nie było prawie nic. Półki na warzywa i owoce puste, ale udało mi się jeszcze wygrzebać resztkę pora. Nawet się ucieszyłam, bo jeszcze kremu porowego nie robiłam. A warto!



Składniki:

  • 80 dkg pora 
  • 3/4 - 1 l bulionu
  • 1 łyżeczka suszonych warzywek
  • 1 łyżka masła
  • Sól do smaku
  • Odrobina chilli do podania

Pora myję i kroję w plasterki, zarówno białą jak i zieloną część. Jeszcze raz dokładnie przepłukuję na sitku pod bieżącą wodą.



W garnku rozpuszczam masło i wrzucam pokrojonego pora. Mieszam i duszę przez chwilę, po czym zalewam bulionem, zmniejszam ogień i gotuję pod przykryciem ok. 10 min. Dodaję ew. sól do smaku i wszystko miksuję na krem. Niestety, zdjęcia nie odwzorowują jego pięknego zielonego koloru. Trzeba to zobaczyć na własne oczy :)

Do podania posypuję odrobiną pieprzu cayenne.