czwartek, 19 września 2013

Naleśniki po chińsku





Jutro piątek. Nie żebym się jakoś specjalnie przejmowała, ale zawsze można wykorzystać ten fakt, żeby zjeść coś bezmięsnego. Zwłaszcza, że dziś mieliśmy całkiem ciężki kurczakowy misz-masz (przepis wkrótce). Od jakiegoś czasu chodził za mną chińczyk, a i gdzieś po głowie kołatały się naleśniki. A że czasu ostatnio jak na lekarstwo to co się będę rozdrabniać? Zrobiłam 2w1!


Składniki:

Na ciasto (z tego przepisu):


  • 1 1/2 szklanki (0,33) mąki pszennej
  • 2 szklanki mleka
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • 1/2 łyżki oliwy



Na farsz:

  • 1 1/2 mrożonki chińskiej
  • Sos chilli słodko - ostry
  • ew. pieprz cayenne
  • ew. prażona cabulka


Dziś odkryłam przez przypadek mistrzowskie proporcje jeśli chodzi o ciasto naleśnikowe (więcej o moich zachwytach możecie sobie przeczytać w poprzednim wpisie :P). Usmażyłam 9 naleśników, a kiedy już to zrobiłam to zabrałam się za ekspresowe nadzienie.

Mrożonkę raz-dwa bez rozmrażania na patelnię, zostawiłam ok. 6 minut - tak, aby warzywa były jeszcze chrupiące. Posoliłam i dodałam pieprzu cayenne. Oczywiście, jeśli ktoś nie trawi aż tak dobrze ostrości jak my to może ten składnik pominąć. Podlałam dość obficie sosem chilli (bo lubię), dokładnie wymieszałam i nałożyłam na naleśniki (można w tym momencie również dodać prażonej cebulki).

 

1 komentarz:

  1. Podoba mi się taki chiński wariant naleśników. :)

    OdpowiedzUsuń