środa, 29 października 2014

Zapiekana kasza jaglana ze szpinakiem



Koleżanka wysłała mi ostatnio jakąś dietę. Wśród dań obiadowych znalazłam kaszę ze szpinakiem. Jako że lubię jedno i drugie, a przez ostatnie dwa dni jadłam makaron z mięsem w sosie pomidorowym (właśnie się zorientowałam, że nie mam takiego wpisu! :o A często robię taki makaron) to postanowiłam spróbować takie danie przygotować - oczywiście ze swoimi ulepszeniami :) Co prawda proporcje kaszy i szpinaku nie wyszły idealne, ale przeliczyłam sobie je w głowie i powinny być w porząsiu :)



Składniki:


  • 2/3 szklanki kaszy jaglanej (na sucho)
  • 1 opakowanie mrożonego szpinaku
  • 1 puszka pomidorów
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • Ser żółty
  • Sól
  • Szczypta cukru
  • Papryka w proszku
  • Pieprz Cayenne

Kaszę zalewam podwójną ilością wody, dodaję suszone warzywka dla lepszego aromatu (można też ugotować z małą ilością warzyw) i gotuję 15 min. 

Cebulę kroję w drobną kostkę, podsmażam, dodaję roztarte ząbki czosnku, a za chwilę szpinak. Kiedy się rozmrozi solę, dodaję paprykę w proszku i pieprz cayenne, a po 4-5 min pomidory z puszki oraz odrobinkę cukru (tylko żeby złamać kwaśność pomidorów). Całość podsmażam jeszcze ze 3 min.



Naczynie żaroodporne smaruję masłem, wykładam szpinak, który posypuję startym serem - miałam resztki mozzarelli i  ementalera, więc je wymieszałam,

Piekarnik nastawiam na 180 stopni - pierwsze 10 min piekę pod przykryciem, na kolejne 10 - ściągam przykrywkę i dopiekam.



poniedziałek, 27 października 2014

Sałatka z kurczakiem curry II



W sobotę jakoś spontanicznie zorganizowała się u mnie mała posiadówka. Za dużo czasu na przygotowania nie miałam, ale nie chciałam gości przywitać tylko ciastkami (co by się stało z moją reputacją??), więc postanowiłam zrobić szybką sałatkę z kurczakiem w curry. To już druga wersja sałatki w tym stylu - pierwsza dostępna tutaj.

Składniki:


  • 2 piersi z kurczaka
  • 1 puszka ananasa
  • 1 puszka kukurydzy
  • 15 dkg sera żółtego
  • 10 dkg ryżu
  • Curry
  • Majonez
  • Sól

Kurczaka kroję w drobną kosteczkę i marynuję w oliwie i dużej ilości curry. Po 20-30 min smażę na złoty kolor. Ryż gotuję wg przepisu (tym razem używałam ryżu paraboiled - fajnie pasuje do sałatki, bo się nie rozgotowuje). Ananasa kroję w drobną kostkę, mieszam z odsączoną kukurydzą, startym serem i wystudzonymi kurczakiem i ryżem. Dodaję odrobinę soli, i majonezu wymieszanego jeszcze z dodatkowym curry. Można też rozrobić trochę majonez kapką soku z ananasa,

Smacznego!



niedziela, 26 października 2014

Zupa kukurydziana



Bardzo fajna, słodka i sycąca zupa. Jej zrobienie zajmuje bardzo niewiele czasu, a jest inna niż standardowe, które się je na co dzień. Z podanych proporcji wychodzą dwie porcje zupy.

Składniki:


  • 1 puszka kukurydzy
  • 1 marchewka 
  • 1 pietruszka
  • Kawałek selera
  • Kawałek pora
  • 1 cebula
  • 1/2 l wody
  • Listek laurowy
  • Ziele angielskie
  • Sól
  • Pieprz Cayenne

Warzywa obieram i kroję byle jak, w mniejszą kostkę - wszystkie oprócz cebuli, którą kroję w piórka. Ich podsmażanie zaczynam właśnie od cebuli, następnie dodaję pozostałe warzywa (oprócz kukurydzy) i podsmażam wszystko razem ok. 5 min, żeby wydobyć z nich lepszy aromat.

Podsmażoną włoszczyznę przerzucam do garnka, dodaję także odsączoną kukurydzę, listek laurowy i dwa ziarnka ziela angielskiego. Całość zalewam wodą, solę i gotuję ok. 20 min - aż warzywa będą miękkie.

Wyciągam listek laurowy, ziele angielskie i dosypuję pieprz cayenne. Całość miksuję na gładką masę. Do podania można jeszcze posypać odrobiną papryki.


niedziela, 28 września 2014

Bakłażan nadziewany warzywami



Robiłam kiedyś bakłażana nadziewanego ryżem i mięsem i był bardzo dobry. Ale że podczas pobytu w domu troszkę sobie za bardzo dogadzaliśmy, postanowiłyśmy z Mamą odpuścić mięso i zrobić warzywny obiad, żeby choć raz wstać od stołu jak człowiek, a nie jak kulka ;) Do wyboru miałyśmy bakłażana z pomidorami albo nową wersję zapiekaną. Wybrałyśmy tę drugą.


Składniki:

  • 3 nieduże bakłażany (ok. 25 dkg każdy)
  • Po 1/3 papryki czerwonej, żółtej i zielonej
  • 1 duża cebula
  • 1 ostra papryczka
  • 1 spory pomidor
  • 1 kromka żytniego razowego chleba
  • Dojrzały ser do posypania
  • Sól, pieprz

Cebulę i paprykę pokroiłam w drobną kostkę. Zaczęłam podsmażać na wolnym ogniu, a w międzyczasie zajęłam się bakłażanem. Przekroiłam każdego na pół i wydrążyłam miąższ, który dodałam do przesmażonej papryki z cebulą. Kiedy warzywa się dusiły, pokroiłam drobno pomidora i wrzuciłam do na patelnię. Posoliłam, popieprzyłam i wyłączyłam ogień. Kromkę chleba pozbawiłam skórki, pokroiłam bardzo drobniutko i dodałam do farszu.


Łódeczki z bakłażana warto lekko posolić - nie dlatego, żeby się pozbyć goryczki, bo to mit - naprawdę, bakłażan nie jest gorzki, nie trzeba go solić i odsączać. Ja nie posoliłam moich "miseczek do zapiekania" i trochę soli jednak brakowało, więc polecam. Farsz nakładam do łódeczek, posypuję dojrzałym serem, który wytworzy chrupiącą skorupkę (w sumie to można by nawet i trochę sera dodać do samego farszu). 

Zapiekam ok. 20-25 min w 180 stopniach.


czwartek, 25 września 2014

Puree z dyni do słoików



W tym roku może i nie mam czasu, ale za to mam ogromną ochotę robić przetwory na zimę. Niby na co dzień wszystko możemy dostać, ale to nie to samo, co własne. Zrobiłam już dwie partie leczo oraz keczup z przepisu mojej Babci...i jakoś tak nosi mnie. Stwierdziłam, że zrobię też puree z dyni, żeby mieć taki promyk słońca w środku zimy :) W zeszłym roku zamroziłam trochę dyni, ale zamrażalnik ma mniejszą pojemność niż szafki, więc postanowiłam zamknąć to warzywo w słoikach. Praca banalna - najwięcej roboty jest ze wsadzaniem musu do słoików ;)



Składniki:


  • Dynia
  • Słoiki ;)




Kupiłam 4 niewielkie dynie, pokroiłam je w ćwiartki. Przy jakiś większych okazach można pokroić drobniej. Dwie blaszki z piekarnika wyłożyłam folią aluminiową, położyłam na nich dynię, przykryłam również folią. Oczywiście, można każdy kawałek owinąć z osobna, ale tak było szybciej :) Ustawiłam piekarnik na ok. 250 stopni i piekłam ok. 40 min - tu trzeba sprawdzać czy dynia jest już miękka. Po wyłączeniu dałam jej trochę przestygnąć, a następnie obrałam ze skórki. Zmiksowałam blenderem i powkładałam do słoików, bez żadnych dodatków.

Pasteryzowałam ok. 25 min. Z tych 4 dyni wyszło mi ok. 3,5 litra puree.

Taka dynia będzie doskonałą bazą na zupę, ciasto czy farsz.