środa, 11 kwietnia 2012

Pszenne bułeczki z suszonymi pomidorami



Po długiej świątecznej przerwie czas znów wziąć się do roboty. Święta to dla mnie czas z reguły bez internetu, staram się go spędzać z Rodziną i Przyjaciółmi i odstawiam wtedy komputer na bok.



Kolejne awaryjne bułeczki, które powstały z lenistwa. Pieczywa w domu brak, więc łatwiej parę razy zamieszać, nastawić piekarnik niż iść do sklepu :)

Składniki:

  •  2 kubki mąki
  • 3/4 kubka mleka
  • 1/3 kubka oliwy
  • 1 jajko
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 1/3 łyżeczki cukru
  • 3 łyżeczki przyprawy suszone pomidory z bazylią
  • 2 łyżki majonezu

Wszystkie składniki wymieszałam za pomocą rózgi. Piekarnik nastawiłam na 180 stopni.
Dwiema łyżkami nakładałam ciasto na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Bułeczki w piekarniku spędziły niecałe 35 min. Dopiero teraz pomyślałam, że można je było posypać sezamem :)




PS. Gratuluję Monice i Karolowi kolejnego powiększenia Rodziny! 
Ściskam mocno!


czwartek, 5 kwietnia 2012

Makaron z ciecierzycą i pomidorami

...czyli obiad awaryjny





Troszkę musiałam zostać wczoraj dłużej w pracy, później jakieś zakupy i koniec końców przyjechałam do domu tak zmęczona, że nie miałam siły nic robić na obiad. Pomyślałam sobie, że najwyżej coś sobie zamówię w pracy i tyle. Ale rano wyrzuty sumienia nie dały mi spokoju ;) Brat chory siedzi w domu i mam go tak zostawić całkiem bez ciepłego jedzenia? No przecież nie można przeżyć całego dnia na kanapkach z rybą!


Tak więc postanowiłam na szybkości zrobić makaron z pomidorami. Szybkie, proste i przy użyciu odpowiednich przypraw - bardzo smaczne. Ale kiedy otwierałam szufladę, w której trzymam puszki pomidorów rzuciła mi się w oczy ciecierzyca stwierdziłam, że będzie to doskonałe uzupełnienie dania w białko. Jak pomyślałam, tak też zrobiłam.

Obiad gotowałam w trakcie jedzenia śniadania - naprawdę zajmuję tylko chwilkę. Najdłuższa część to gotowanie makaronu ;)

Składniki:
  • 200 g makaronu
  • 1 puszka ciecierzycy
  • 1 puszka pomidorów
  • 1 duża cebula
  •  ząbki czosnku
  • Sól
  • 1 łyżeczka suszonych warzywek
  • 2 łyżeczki włoskiej przyprawy
  • Szczypta cukru




Cebulę kroję w ćwierćtalarki i wrzucam na rozgrzaną patelnię z oliwą. Kiedy się lekko zeszkli dodaję do niej przeciśnięty przez praskę czosnek, zalewam pomidorami i dodaję odsączoną ciecierzycę. Dosypuję przyprawy i gotuję na lekkim ogniu kilka minut, dopóki pomidory nie odparują nieco soku.



Do ugotowanego i odcedzonego makaronu dodaję trochę oliwy (ach! uwielbiam zapach oliwy - kojarzy mi się z Hiszpanią!). Wrzucam go do sosu i mieszam. Szybkie i proste!

Smacznego!

wtorek, 3 kwietnia 2012

Palak paneer



Kolejna indyjska potrawa. Nareszcie nadszedł moment, aby wykorzystać paneer, który zrobiłam niedawno. Jakoś tak się złożyło, że Filip był wtedy w domu i przywiózł mnóstwo pyszności od Mamy. Paneer wylądował więc w zamrażalniku czekając na swoją kolej. Dziś się doczekał!



Palak paneer to chyba najbardziej popularna potrawa z serem. W połączeniu ze szpinakiem jest naprawdę wyśmienity. A jeśli chodzi o szpinak w stylu indyjskim polecam również aloo palak - czyl szpinak z ziemniakami.




Składniki:

  • Porcja paneeru z 2 litrów mleka - ok. 12 kawałków
  • 450 g mrożonego szpinaku
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • Ok. 2 cm imbiru
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 1/2 puszki pomidorów
  • 1 łyżka śmietany 30%
  • Sól
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka suszonych warzywek
  • Chilli do smaku

Cebulę i paprykę kroję w drobną kostkę. Najpierw lekko podsmażam cebulę, a kiedy będzie się już szklić dodaję paprykę. Wrzucam mrożony szpinak.
 
Kiedy szpinak się rozmrozi dosypuję wszystkie przyprawy, dorzucam przeciśnięty przez praskę czosnek, starty na najdrobniejszych oczkach imbir, pomidory z puszki i śmietanę. Jeśli paneer jest mrożony dodaję go w tym momencie, jeśli nie - dopiero pod koniec gotowania, aby tylko się zagrzał. Całość gotuję ok. 10 min. na wolnym ogniu.

Można jeść sam, z ryżem albo indyjskim pieczywem naan.


poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Bakłażan po kaszmirsku



Przepis trochę podpatrzony w "Bombaju", choć nie do końca. Już od dłuższego czasu go przyrządzam, nawet jakieś 3,5 roku temu dostałam III miejsce w konkursie właśnie za ten przepis. Może będzie nie do końca taki sam, ale niezbyt często udaje mi się zrobić dwa razy dokładnie to samo.

Jest to jedno z moich ulubionych dań.

Składniki:

  • 2 średnie bakłażany
  • 2 cebule
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 4 łyżki pomidorów z puszki (ok. 1/3 puszki)
  • Sól 
  • Pieprz cayenne
  • 1 łyżeczka suszonych warzywek
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżka śmietany 30%
  • Odrobina wody
  • Olej do smażenia

 
Przygotowania możemy zacząć trochę wcześniej, nawet poprzedniego dnia. Umyte bakłażany nacinamy i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200-250 stopni na ok. 15-20 min, do momentu, kiedy będą miękkie. Dzięki upieczeniu pozbędziemy się goryczki, nadmiaru wody oraz łatwo obierzemy warzywa ze skórki.



Cebulę i paprykę kroję w niewielką kostkę. Najpierw na oleju podsmażam cebulę, po kilku chwilach kiedy lekko się zeszkli dodaję paprykę. Obranego bakłażana również kroję w kostkę lub coś co ją przypomina ;) Dodaję do cebuli i papryki, dosypuję wszystkie przyprawy. Dolewam ok. 50 ml wody i łyżkę śmietany 30 %. Próbowałam zrobić wersję bardziej dietetyczną, ale jednak 30% śmietana musi być. Z chudszą danie wychodzi mniej smaczne, a z jogurtem już całkiem odpada jak dla mnie, bo robi się kwaśne. Dlatego uważam, że lepiej dać mniej, a tłustszej śmietany.

Po ok. 5 minutach dodaję pomidory i duszę na małym ogniu kolejne pięć.

Podaję z ryżem, grzankami lub indyjskich chlebkiem naan.


niedziela, 1 kwietnia 2012

Krupnik

...czyli powrót do tradycji




 
Pan Filip był chory i leżał w łóżeczku, więc cóż mogłam mu ugotować jeśli nie krupnik?

Według mnie właśnie najlepszą potrawą na chorobę jest krupnik. Zdecydowanie wygrywa z rosołem. Oto mój sposób na krupnik :)

Składniki:

  • 2 litry wody
  • 1 duże udko z kurczaka (ok. pół kg)
  • 3 marchewki
  • 1 pietruszka
  • Kawałek pora
  • Kawałek selera
  • 1/2 kubka kaszy (100g)
  • 4-5 małych ziemniaków
  • Natka pietruszki
  • 1 łyżka suszonych warzywek
  • Sól
  • Pieprz

Udko dokładnie myję, obieram ze skóry i usuwam tłuszcz. Myję ponownie i zalewam 2 litrami zimnej wody, dodaję suszone warzywka. Ustawiam na gazie.

Po ok. 30-40 min dokładam obrane warzywa: marchewki, pietruszkę, selera, pora oraz pół pęczka natki pietruszki związanej białą nitką, aby łatwiej było ją później wyłowić z zupy. Dodaję soli - ok. 3/4 łyżki.



Po kolejnych 15 minutach dorzucam kaszę. Po następnych 10 - ziemniaki pokrojone w kostkę i dobrze wypłukane ze skrobi. 10 dodatkowych minut i krupnik gotowy!

Teraz wystarczy wyrzucić natkę i pora, marchewkę i pietruszkę pokroić w plasterki, wyciągnąć udko i rozdrobnić mięso, a wszystko razem włożyć znów do garnka. Przed podaniem można posypać posiekaną świeżą natką pietruszki i świeżo zmielonym pieprzem.