środa, 26 kwietnia 2017

Risotto z burakami i kurczakiem

                                                                                     
Dość długo chodził za mną pomysł zrobienia takiego risotto. Smaczne i pożywne - gratka dla każdego fana buraków!

Składniki:

  • 150 g ryżu arborio
  • 3 buraki
  • 1 cebula
  • 1 pierś z kurczaka
  • 1,5 kubka bulionu
  • Masło, oliwa
  • 2 łyżki parmezanu
  • Suszony tymianek
  • Sól
  • Pieprz
  • Suszone warzywka

Zaczynam od buraków - trzeba je umyć, zawinąć w folię aluminiową i upiec w temp. 200 stopni w piekarniku aż będą miękkie (ok. 40-60 min, w zależności od wielkości warzywa). 

W międzyczasie zajmuję się kurczakiem - pierś kroję w poprzek na dwie części, posypuję solą i suszonymi warzywkami i smażę z każdej strony po ok. 4 min, aż się zezłoci. Po takim czasie powinna być już w środku usmażona. Odkładam na bok.

Kiedy buraki będą już upieczone i przestudzone, obieram je ze skórki i kroję w drobną kostkę.

Na patelni rozgrzewam oliwę z odrobiną masła, podsmażam drobno pokrojoną cebulkę. Jak już się zeszkli to dodaję ryż, przesmażam ok. minutę-dwie, po czym dolewam sukcesywnie bilion, mieszając ryż. Dodaję sól, pieprz i suszone warzywka. Po ok. 20 min ryż powinien być miękki - gdyby zabrakło nam bulionu - można podlewać gorącą wodą. Pod koniec smażenia dodaję pokrojone buraki, kurczaka  i ok. łyżeczkę suszonego tymianku - zostawiam na patelni jeszcze jakieś 2-3 min, dodaję łyżkę masła i parmezan. Mieszam i gotowe :)

wtorek, 25 kwietnia 2017

Tarta ze szpinakiem i kurczakiem

                                                                                        Szybka i przyjemna tarta. Tym razem, z racji ograniczonej ilości czasu wykorzystałam zalegające w lodówce ciasto francuskie. Równie dobrze, można wykorzystać samodzielnie zrobione ciasto kruche - takie jak z tarty z ziemniakami i boczkiem.

Składniki:


  • Porcja ciasta francuskiego
  • 1 pierś z kurczaka
  • 1 opakowanie mrożonego szpinaku
  • 1 średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 100 g fety
  • 200 g śmietany
  • 2 jajka
  • 2 łyżki parmezanu
  • Sól, pieprz, suszone warzywka

Zaczynam od podsmażenia pokrojonej w kostkę piersi z kurczaka. Posypuję ją solą i suszonymi warzywkami i przesmażam z każdej strony. Zdejmuję z patelni i odkładam na bok.

Następnie podsmażam pokrojoną w kostkę średnią cebulę - kiedy już się zeszkli dodaję szpinak i podsmażam ok. 10 min. Kiedy szpinak już się rozmrozi, dodaję 2 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku, dodaję przyprawy - pamiętając o tym, że później dodam jeszcze fetę - uważam z solą!

Wysmarowaną tłuszczem foremkę wykładam ciastem, które dokładnie nakłuwam widelcem. W misce mieszam szpinak z kurczakiem i wykładam na ciasto. Na farszu równomiernie rozkładam niewielkie kosteczki fety. Śmietanę mieszam z dwoma jajkami i parmezanem - sos wylewam na tartę. 

Piekę ok. 40 min w 180 stopniach aż tarta będzie brązowa. Uwaga, sos pod koniec w chwilę-moment się przypieka - trzeba na niego uważać.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Kotlety z brokułów i kaszy

                                                                                                   
Pochorowałam się. Wracając od lekarza, postanowiłam zahaczyć o garmażerkę na Kleparzu, gdzie są super kotlety warzywne - z brokułów, kalafiora czy jajeczne. Jakiż był mój żal, kiedy okazało się, że sklep był zamknięty! Wpakowałam się do autobusu i smutna pojechałam do domu. Po drodze weszłam jednak do spożywczaka, żeby podczas choroby mieć co jeść i pić. Rzucił mi się brokuł w oczy, ale nie wiedziałam czy dam radę coś z nim zrobić. Wzięłam więc mrożonkę - na wszelki wypadek, żeby warzywo się nie zmarnowało. Kotlety jak najbardziej wyszły, myślę jednak, że świeży brokuł robi robotę - można więc podmienić z listy!



Składniki :

  • 450 g mrożonych brokułów
  • 50 g kaszy
  • 1 szalotka (lub mała cebulka)
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 jajko
  • 3 łyżki bułki tartej
  • 3 łyżki mąki razowej
  • Sól, pieprz, suszone warzywka


Początkowo myślałam, że użyję kaszy jaglanej, ale okazało się, że nie miałam. Miałam za to resztkę owsianej i jęczmienną. Jako że tej pierwszej było niewiele, to dodałam i tę drugą - mniej więcej pół na pół. Myślę, że kasza może być dowolna, byle nie dominowała smakiem (nie wyobrażam sobie tu gryczanej, ale może też dlatego, że jej nie lubię za bardzo).

Kaszę ugotowałam wg przepisu. Brokuła gotowałam ok. 7 min. Szalotkę drobno posiekałam i podsmażyłam na maśle, na ostatnie 10 sekund dodałam przeciśnięty przez praskę czosnek.





Wystudzonego brokuła traktuję blenderem, aby zrobić z niego gładką masę. Dodaję do niej chłodną kaszę, cebulkę z czosnkiem, 1 jajko, bułkę tartą i mąkę - razową, aby było zdrowiej. Jeśli masa jest niezbyt zwięzła, można dodać nieco więcej bułki tartej. Doprawiam solą, pieprzem i przyprawą z suszonych warzyw. Masę dokładnie mieszam i odstawiam na jakieś 20 min.




                                                                                                                         
Z tej ilości składników formuję 6 kotlecików, które smażę na złoto na patelni po ok. 8 min z każdej strony. Pierwszą stronę proponuję zostawić w spokoju na te 8 min, będzie łatwiej przełożyć kotleciki na drugą. Są nieco delikatne, więc należy uważać.

Do podania z sałatką warzywną - smacznego!



środa, 22 lutego 2017

Polewka maślankowa z pieczonymi ziemniakami

                                                                                                         
Niedzielne popołudnie spędziłam z Rodziną i Przyjaciółmi grając w planszówki. W przerwie pomiędzy jedną a drugą, przyuważyłam na półce narzeczonej Brata książkę kucharską mojego ulubieńca, Karola Okrasy. Oczywiście, co chwilę wolałam do chłopaków: "patrzcie, ale to pyszne!", ale jedna potrawa tak mnie zaciekawiła, że przepis zapisałam. I co mi się nie zdarza - trzymałam się tego przepisu!


Z poniższych składników wyjdą 4 porcje. Może nie wyglądają bardzo pokaźnie, ale są dość pożywne. Potrawa doskonała na śniadanie, podczas chłodnych miesięcy, letni obiad lub kolację.

Skłądniki:

  • 700 ml maślanki
  • 400 ml wody
  • 300-400 g młodych ziemniaków
  • 1,5 cebuli
  • 10 suszonych pomidorów
  • 2 łyżki mąki
  • 2 żółtka
  • 3 łyżki śmietany 30%
  • Sól
  • Pieprz


Zaczynamy od ziemniaków. Co prawda Okrasa poleca opalanie już ugotowanych w skórce ziemniaków sianem, ale na krakowskim osiedlu ciężko było mi je dostać ;) Upiekłam zatem ziemniaki w piekarniku.

W garczku zagotowałam osoloną wodę. Osobno rozmieszałam maślankę z mąką i wlałam ją do wody. Zagotowałam, ściągnęłam z ognia i wlałam do niej rozmieszane ze śmietaną żółtka. Doprawiłam pieprzem.

W międzyczasie pokroiłam drobno cebulę i suszone pomidory (cebuli powinno był objętościowo 2 razy więcej, po smażeniu będzie idealnie 1:1). Smażymy je około 15 minut na złoty kolor.

Do miseczki wlewamy ciepłą polewkę (dość szybko stygnie), choć latem myślę, że idealna będzie dobrze schłodzona. Do tego dodajemy pokruszone ziemniaki, a na środek wykładamy cebulę z pomidorami. Na sam wierzchu posypujemy jeszcze szczypiorkiem.

Smacznego!


niedziela, 5 lutego 2017

Risotto z bobem i szynką serrano

                                                                           
Widziałam wczoraj gdzieś w internecie przepis na risotto z zielonym groszkiem. Pokusiło mnie, żeby zrobić coś podobnego, dodając do dania jeszcze szynkę serrano. W sklepie okazało się jednak, że zielonego groszku brak, za to był mrożony bób. Delikatna zmiana planów to był strzał w 10!

Składniki:

  • 150 g ryżu arborio
  • 1 cebula
  • 1 kubek mrożonego bobu
  • 3 plasterki szynki serrano
  • 1,5 kubka bulionu
  • 1 łyżka masła
  • 3 łyżeczki parmezanu
  • Oliwa z oliwek

Mrożony bób gotuję 6 min.

Cebulę drobno kroję i podsmażam na oliwie - kiedy będzie już zeszklona dodaję ryż i podsmażam ok. minuty - dwóch, po czym podlewam sukcesywnie bulionem, od czasu do czasu mieszając. Po ok. 20 minutach ryż powinien być już miękki (gdyby brakło bulionu można podlać wodą). Dodaję do niego ugotowany bób i pokrojoną szynkę. Podsmażam razem ok. 2-3 minut, po czym podaję łyżkę masła i 3 łyżeczki parmezanu. Całość mieszam i po minucie ściągam z kuchenki. Sól do smaku - ja nie dodawałam - sprawę załatwił bulion i szynka. Można posypać świeżo mielonym pieprzem.

Z podanych składników otrzymamy dwie porcje.